Publiczna edukacja na temat mniejszości narodowych i etnicznych
Szanowni Państwo! Informuję, że w dniu 26.01.2012 r w Warszawie odbyło się posiedzenie Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych o następującym porządku dziennym:
1 . Rozpatrzenie informacji Ministra Edukacji Narodowej na temat edukacji o mniejszościach narodowych i etnicznych w szkołach podstawowych i ponadpodstawowych.
2. Dyskusja nad sposobami przedstawienia w podręcznikach ,programach nauczania i ekspozycjach muzealnych historii stosunków Polaków i społeczności mniejszościowych.
Nawiązując do pkt.2 zadałem Komisji pytanie "Czy istnieje możliwość poprawy wizerunku Polskiego Tatara w podręcznikach szkolnych, żebyśmy przestali być wciąż postrzegani jako "dzicy najeźdźcy z łukiem i kołczanem na koniu? Czy po 600- latach nie należy się nam AMNESTIA?"
Żywo i pozytywnie zareagowano . Otrzymaliśmy kontakt roboczy z panią Marleną Falkowską -vice dyrektor Ośrodka Rozwoju Edukacji ,przy wsparciu Pana Mirosława Sielatyckiego, podsekretarza stanu Ministerstwa Edukacji Narodowej, jako konsultantów z ramienia MEN.
Obiecano nam pomoc w zamieszczeniu zmian w podręcznikach szkolnych i w związku z tym,zwracam się do Państwa o zajęcie stanowiska jaki powinien być wizerunek Polskiego Tatara?
Proszę o przygotowanie własnych wniosków i propozycji w tej sprawie, które moglibyśmy przedstawić podczas spotkania z przedstawicielami MEN. Termin spotkania jest do ustalenia przez zainteresowane strony (proponowany czas wstępnych przygotowań jeden miesiąc od daty otrzymania wiadomości )Bardzo proszę o kontakt w tej sprawie pod adresem:
Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.
Chętnie udzielę dodatkowych informacji telefonicznie
793 45 45 58
Jan Adamowicz
Prezes Rady Centralnej ZTRP
PS. Proszę o powiadomienie osób, które są lub mogą być zainteresowane tym tematem.
Publiczna edukacja na temat mniejszości narodowych i etnicznych
(wprowadzenie do dyskusji)
Celem tego krótkiego wprowadzenia do dyskusji jest ukazanie społecznego kontekstu, w którym dokonuje się edukacja na temat mniejszości narodowych i etnicznych. Aby ocenić skuteczność tej edukacji nie wystarczy bowiem przeanalizować programy nauczania, treści podręczników czy charakter ekspozycji muzealnych, ani nawet praktykę edukacyjną w szkołach czy ośrodkach kultury. Kluczowe jest zdefiniowanie głównych czynników, które wpływają na faktyczną transmisję wiedzy i kształtowanie postaw młodego pokolenia.
Edukacja obejmuje nie tylko przekazywanie wiedzy, ale również kształtowanie cech, kompetencji i postaw. Publiczna edukacja prowadzona jest nie tylko w szkołach powszechnych i wyższych, ale również w muzeach, domach kultury czy .miejscach pamięci. Dziś coraz większego znaczenia nabiera edukacja za pośrednictwem Internetu, co wymusza także kształtowanie kompetencji krytycznej selekcji i weryfikacji danych dostępnych tą drogą. Wedle Diagnozy społecznej z 2009 roku, 56,2% internautów to osoby do 34 roku życia, zaś wśród osób nie korzystających z Internetu ta grupa wiekowa stanowiła jedynie 14,8%. Jednym z warunków konstruktywnego wykorzystania zasobów Internetu w zakresie wiedzy o mniejszościach jest zatem ogólne „wychowanie cyfrowe" ucznia.
Należy pamiętać, że obok oficjalnych kanałów przekazywania wiedzy i kultury popularnej kluczową rolę odgrywa przekaz rodzinny. Może on prowadzić do utrzymywania się negatywnych stereotypów i uprzedzeń nawet wtedy, gdy szkolnictwo powszechne dąży do ich wyrugowania. Zarazem pamięć rodzinna jest podstawą kształtowania tożsamości jednostki. Zatem autonomia pamięci rodzinnej musi być poszanowana. Rodzi to problemy wtedy, gdy niechęć wobec pewnych mniejszości wspierana jest domowymi narracjami o rzeczywistych lub wyobrażonych krzywdach doznanych z ich strony.
Po II wojnie światowej Polska stała się państwem w znacznym stopniu homogenicznym narodowo. W PRL kształtowano wizję Polski jako państwa jednonarodowego, które powróciło na prastare ziemie piastowskie. Liczebność mniejszości była zaniżana, a ich kultura zamykana w folklorystycznych niszach. Tym samym wiedza wielu obywateli Polski o rzeczywistym zróżnicowaniu etnicznym kraju stawała się coraz bardziej nieadekwatna. Tym bardziej, że coraz mniej osób znało osobiście członków mniejszości (według badań CBOS z 2005 roku 27% respondentów znało kogoś należącego do mniejszości narodowej lub etnicznej). Dlatego m.in. z wielką nieufnością przyjęto rozwój ruchów mniejszości narodowych i etnicznych po 1989 roku, a także renesans mniejszościowej kultury. Niedostateczna wiedza o liczbie i charakterze mniejszości jest często źródłem negatywnych postaw wobec mniejszości.
Szczególnie istotnym obszarem, który może wpływać na animozje narodowościowe, jest pamięć o wspólnych losach narodów. W Polsce w szczególności pamięć II wojny światowej odgrywa taką rolę. Znajomość historii najnowszej jest bardzo niska wśród absolwentów szkół średnich, co związane jest m.in. z tym, że poświęca się na jej nauczanie stosunkowo niewiele godzin. Tym samym wiedza o złożonych relacjach Polaków z narodami sąsiedzkimi jest niska, co pozwała szerzyć się negatywnym stereotypom. Pamięć II wojny światowej nadal jest historią żywą będącą przedmiotem przekazów rodzinnych i dyskusji z udziałem świadków. Jak podaje 72% respondentów (CBOS 2009), II wojna światowa jest dla nich „ciągle żywą częścią historii Polski, o której trzeba stale przypominać". Oczywiście, te deklaracje są zróżnicowane ze względu na wiek respondentów.
W badaniach Pentor Research International na zamówienie Muzeum II Wojny Światowej z 2009 roku respondentów zapytano o to, czy w rodzinnych wspomnieniach zachowały się opowieści o kontaktach w czasie II wojny światowej pomiędzy członkami ich rodzin a innymi narodami. Okazało się, że próg 5% przekroczyło tylko 5 nacji: Niemcy, Rosjanie, Żydzi, Ukraińcy i Anglicy. Następnie zapytano badanych o to, jakie wspomnienia zachowały się w rodzinach. Okazało się, że z wymienionych 5 najważniejszych nacji 3 obsadzone zostały w roli wrogów: Niemcy, Rosjanie i Ukraińcy. Co zaskakujące, na pierwszym miejscu jeśli idzie o wspomnienia zdecydowanie złe są Ukraińcy, dopiero na drugim Niemcy, a na trzecim Rosjanie. Zsumowanie odsetek odpowiedzi: „zdecydowanie złe" i „raczej złe" nie zmienia hierarchii: Ukraińcy (63,8%), Niemcy (62,6%), Rosjanie (57%). Należy w tym miejscu zaznaczyć, że w procesie edukacyjnym należy uwzględniać regionalne zróżnicowanie doświadczeń wojennych i pamięci o nich. Polska do dziś - mimo licznych transferów ludności i migracji - jest podzielona na odrębne wspólnoty pamięci.
Pamięć o przeszłych relacjach rzutuje na współczesne postawy wobec mniejszości i ich „zagranicznych ojczyzn" (termin Rogersa Brubakera). Katalizatorem animozji są często akcje upamiętniania wydarzeń i postaci ważnych dla mniejszości (np. tzw. pomniki Wehrmachtu i-UP A) czy też publiczne spory o interpretację wydarzeń (np. mord w Jedwabnem, rzezie wołyńskie czy wysiedlenia Niemców). Na przykład według badań CBOS (2008) zdecydowana większość respondentów uważa, że morderstwo popełnione na polskich oficerach m.in. w Katyniu ciągle obciąża współczesne stosunki polsko-rosyjskie („zdecydowanie obciąża" - 22%; „raczej obciąża" - 45%). Również w badaniach Pentor (2009) zadano pytanie pozwalające zgłębić ten problem. Respondentów zapytano, czy ich zdaniem wydarzenia II wojny światowej mają obecnie wpływ na "stosunki pomiędzy Polakami a wskazanymi narodami. Badani byli przekonani o negatywnym wpływie przeszłości na współczesne relacje z trzema wyróżnionymi wyżej „wrogimi narodami" - po zsumowaniu odsetek odpowiedzi „Tak, zdecydowanie negatywny wpływ" oraz „Tak, raczej negatywny wpływ", na pierwszym miejscy znaleźli się Niemcy (63,7%), na drugim Rosjanie (59,5%), a na trzecim Ukraińcy (33,7%). Próg 10% odpowiedzi wskazujących na negatywny wpływ przekroczyły jeszcze tylko dwa narody: Białorusini (10,6%) oraz Żydzi (13,6%). Kontrowersje, które znajdują wyraz w publicznych debatach, pogłębiają niepewność uczniów. Dlatego nie można unikać ustosunkowywania się do nich w ramach publicznej edukacji. Znacząca rolę w tym zakresie odgrywają muzea w miejscach pamięci, w tym zwłaszcza te z nowoczesną edukacją muzealną (jak np. Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau czy Państwowe Muzeum na Majdanku).
Kształtowanie postaw otwartości i tolerancji wobec mniejszości powinno być częścią ogólnego kształcenia ucznia, który powinien zrozumieć, że dyskryminacja i nietolerancja nie są uprawnione wobec żadnej z grup. Nie może się to jednak ograniczać do ogólnych zasad czy abstrakcyjnych przykładów. Ucznia należy konfrontować - zwłaszcza w trybie warsztatów, symulacji i pracy w grupach - z konkretnymi przypadkami spotkania i zderzenia kultur. Jedynie rozbudzenie empatii może doprowadzić do trwałej zmiany postaw. Przykładem negatywnej praktyki w tym zakresie było utrzymywanie osobnych klas dla młodzieży romskiej.
Analizując deklarowane postawy wobec innych narodowości widzimy, że największą niechęć budzą grupy w wyrazisty sposób różniące się - według potocznych opinii Polaków - od polskiej większości. Według badań CBOS z 2011 roku, niechęć przeważa nad sympatią w odniesieniu do czterech-kategorii etnicznych: Romów (Cyganów), Arabów, Rumunów i Turków. Przez wielu badanych Rumuni są najprawdopodobniej utożsamiani z Romami, którzy to tradycyjnie zamykają ranking narodów, które obdarzamy sympatią. Respondenci nie mają oporów przed deklarowaniem swojej niechęci do tej grupy. W tym przypadku przekazywanie wiedzy o specyfice grupy romskiej nie wystarcza. Niezbędne jest przede wszystkim inicjowanie stałych kontaktów między dziećmi romskimi i nie-romskimi, gdyż izolacja grupy romskiej w wielu wymiarach utrudnia kształtowanie postaw otwartości i praktyczne weryfikowanie negatywnych stereotypów. Niechęć do obcych jest także . złym predyktorem relacji z tzw. „nowymi mniejszościami" z krajów różniących się znacząco kulturą od Polski.

























