Tatarzy Polscy, dzieje, obrzędy, legendy, tradycje - WSTĘP

Dzieje Tatarów Polskich.
XIII - XX wiek
Piotr Borawski, Aleksander Dubiński - "Tatarzy Polscy, dzieje, obrzędy, legendy, tradycje"
WSTĘP

Dominującą cechą wschodnich ziem dawnej Rzeczypospolitej była osobliwa mozaika narodowościowa i religijna. Żyli tu obok Polaków, Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Żydów, Greków, Ormian i Niemców potomkowie tureckich Tatarów i Karaimów. Kościoły, cerkwie, synagogi i meczety, zbory ewangelickie i kienesy karaimskie stanowiły znamienny wyraz tej różnorodności. Najegzotyczniejszą mniejszością narodową i religijną byli niewątpliwie Tatarzy, wyznający islam kierunku sunnickiego. Ponieważ zamieszkiwali oni przede wszystkim dawne ziemie Wielkiego Księstwa Litewskiego, nazywano ich aż do końca XIX stulecia Tatarami litewskimi.
W okresie międzywojennym ludność tę zaczęto również określać mianem Tatarów polskich. Doszło nawet do głośnego sporu między znawcami problemu, Olgierdem Górką, a Stanisławem Kryczyńskim, o to, która z nazw jest prawidłowa. Olgierd Górka w rozprawie "Uwagi orientacyjne o Tatarach polskich i obcych" próbował udowodnić, iż niesłusznie nazywa się polskich wyznawców islamu Tatarami litewskimi, jest to, bowiem termin sztucznie ukuty przez naukę rosyjską dla celów politycznych. "Wszystkie narody muzułmańskie bez wyjątku - pisze Olgierd Górka - a więc oczywiście także Tatarzy osiedli w państwie polsko-litewskim, myśleli oraz wyrażali się w słowie i piśmie wyłącznie dynastycznie, a nigdy geograficznie. Mówiąc, więc o sobie między sobą i o sobie do swych współwyznawców, nie mieli żadnego powodu do wymieniania Litwy, gdyż ściśle biorąc, ich stosunek do państwa jako takiego był żaden, skoro byli Tatarami początkowo wielkiego księcia, a właściwie od samych niemal początków Tatarami króla jegomości. Tatarzy polscy przyszli i osiedli na" podstawie zaistnienia stosunku do dynastii jagiellońskiej, a nie na podstawie stosunku do państwa polskiego czy litewskiego". Odmiennego zdania był młody historyk Stanisław Kryczyński, który uważał, iż należy używać nazwy Tatarzy litewscy, jest to, bowiem nazwa stara, "utwierdzona wiekową tradycją historyczną, poświadczona wielokrotnie przez liczne dokumenty, konstytucje sejmowe, kroniki, pamiętniki, diariusze, pamflety, listy prywatne, akta sądowe itd." Sporu tego nigdy ostatecznie nie rozstrzygnięto. Obie nazwy w ciągu całego dwudziestolecia międzywojennego były w jednakowym stopniu używane przez historyków, orientalistów i publicystów. Obecnie tę grupę etniczną najczęściej określa się mianem Tatarów polskich lub polsko-litewskich.

Wydaje się, że nazwa ta jest całkowicie uzasadniona w odniesieniu do naszego wieku, ze względu na gwałtowny proces polonizacji ludności tatarskiej w naszym kraju. Jednak, gdy mówimy o ludności muzułmańskiej w Rzeczypospolitej przedrozbiorowej, powinniśmy używać nazwy Tatarzy litewscy. Takim, bowiem terminem ta grupa etniczna określana jest we wszystkich źródłach staropolskich. Tatarzy zamieszkujący wschodnie ziemie dawnej Rzeczypospolitej od wieków intrygowali odmiennością nie tylko swych sąsiadów, ale również ludzi pióra. Z tego też powodu powstała pokaźna literatura naukowa i popularnonaukowa poświęcona tej grupie etnicznej. Mimo rozwoju badań nad dziejami Tatarów w okresie międzywojennym w ostatnim trzydziestopięcioleciu pojawiło się w naszej prasie wiele artykułów na ten temat, które często powielają informacje niepełne, zniekształcone, a czasami wręcz niemające nic wspólnego z rzeczywistością. W obecnych czasach historia i kultura mniejszości tatarskiej w Polsce jest prawie zupełnie nieznana naszemu społeczeństwu, wynika to z całkowitego braku współczesnych, popularnych opracowań poświęconych tej kwestii. Potrzeba takiej publikacji wypływa przede wszystkim z konieczności utrwalenia tradycji Tatarów polskich, która stała się częścią naszej kultury ogólnonarodowej. Z tej, bowiem właśnie grupy etnicznej pochodziło wielu wybitnych Polaków, począwszy od uczestników insurekcji kościuszkowskiej (gen. Józef Bielak, płk Mustafa Achmatowicz czy płk Jakub Azulewicz), a skończywszy na Aleksandrze Sulkiewiczu. Niektórzy heraldycy przypisują tatarskich antenatów nawet Henrykowi Sienkiewiczowi. Ten bardzo ciekawy, a nawet w pewnym stopniu egzotyczny temat od dawna przykuwał uwagę zarówno badaczy, jak i publicystów. W ciągu ostatniego trzydziestopięciolecia napisano na ten temat kilkadziesiąt artykułów, w znacznej części popularnonaukowych i publicystycznych. Niestety, trzeba raz jeszcze stwierdzić, że większość z nich nie ma większej wartości poznawczej. Bardzo często znajdujemy w nich mylne informacje. Nie będziemy się rozwodzić nad tym, że piszącym stale mylą się ze sobą najsławniejsi przedstawiciele tej nacji, że autorzy gubią się w umiejscowieniu w czasie tych dosyć licznie występujących w dawnej Rzeczypospolitej zasłużonych przedstawicieli tak znanych rodów tatarskich, jak Achmatowicze, Azulewicze, Bielakowie, Kryczyńscy, Sulkiewicze czy Ułanowie. Dosyć często w różnych artykułach o charakterze publicystycznym spotykamy informację, iż w epoce jagiellońskiej, złotym wieku osadnictwa tatarskiego, ludności tej było na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego około 200 tysięcy. Oczywiście jest to liczba nieprawdziwa, autorzy tych artykułów nie zdawali sobie sprawy z liczby ludności zamieszkującej całe państwo litewskie. Również nie mieli pojęcia, co do liczby ludności tatarskiejpoza granicami Rzeczypospolitej. Gdyby, bowiem w połowie XVI wieku zebrać wszystkich Tatarów zamieszkujących Chanat Krymski, Kazański i Astrachański, to chybanie doszlibyśmy do 500 tysięcy. Znane nam źródła nie podają liczby ludności tatarskiej ani w Wielkim Księstwie Litewskim, ani w Koronie. Mamy natomiast doskonałe dane pośrednie - spisy wojska litewskiego, w których figurowały również i chorągwie tatarskie, oraz lustracje dóbr należących do rodzin tatarskich. Według spisu z 1528 roku Litwę zamieszkiwały 544 rodziny tatarskie zobowiązane do konnej służby wojskowej. Jeżeli przyjmiemy, że przeciętna rodzina liczyła 6 osób, to otrzymamy 3264 osoby. Lustracja dóbr tatarskich z 1631 roku podaje około 400 koni wystawianych przez kilkaset rodzin tatarskich. Oczywiście ani zachowane spisy, ani lustracje nie obejmują tatarskiej ludności miejskiej i wiejskiej, niezobowiązanej do służby wojskowej, oraz Tatarów mieszkających w dobrach magnackich. Według wspomnianego już wyżej Olgierda Górki cała ludność muzułmańska na terenie Wielkiego Księstwa Litewskiego w pierwszej połowie XVI wieku nie przekraczała 7000,. a w XVII wieku 9000 osób. Zupełny brak danych w tej kwestii odnośnie XVIII stulecia nie pozwala na przytoczenie nawet orientacyjnej liczby Tatarów wRzeczypospolitej. Można jedynie przypuszczać, że liczne wojny prowadzone w granicach naszego kraju nie sprzyjały rozwojowi osadnictwa tatarskiego. Pierwsze dokładniejsze spisy pochodzące z połowy XIX stulecia wskazują na spadek liczebny tej grupy etnicznej: w 1849 roku-5049 osób, a w 1851 - 5788 osób.

Wzrost liczebny ludności tatarskiej nastąpił już w drugiej połowie XIX wieku: w 1897 roku spisy szacują osadnictwo tatarskie na dawnych ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego na 13 000 osób. Mniej więcej stan taki utrzymał się aż do wybuchu pierwszej wojny światowej. Wojna ta doprowadziła do ponownego spadku liczebnego tej grupy etnicznej. W 1935 roku w granicach odrodzonego państwa polskiego mieszkało około 5500 Tatarów, na Białorusi radzieckiej około 2500, a na Litwie niewiele ponad 1000. Aby zamknąć tę kwestię, należy powiedzieć, że obecnie w Polsce mieszka około 2000-3000 osób pochodzenia tatarskiego, natomiast na Litwie i Białorusi egzystuje według danych radzieckich z 1971 roku niespełna 10 000 Tatarów. Wróćmy jeszcze do potknięć autorów popularnych artykułów, o Tatarach. Z publikacji tych możemy się jeszcze dowiedzieć, że sejm 1569 roku zrównał w prawach kilkadziesiąt tysięcy (?) szlachty tatarskiej z polsko-litewską, że fanatyczny król Zygmunt III ograniczał prawa swych tatarskich poddanych i przychylnym okiem patrzył na tłumy prześladujące litewskich wyznawców islamu. Oczywiście nie ma najmniejszego sensu wyliczanie wszystkich błędów faktograficznych popełnionych w powojennych publikacjach, rozprawach czy reportażach. Nagromadziło się ich, bowiem zbyt dużo. Zdarzają się również artykuły, przede wszystkimreportaże, bardzo interesujące i wartościowe. Jest ich jednak bardzo mało. Ludność tatarska zamieszkująca wschodnie ziemie dawnej Rzeczypospolitej ma długą i niezwykle interesującą historię. Wiąże się ona z ekspansją średniowiecznych Mongołów na ziemie ruskie. Wówczas to przybyli do Europy wschodniej, w armii Batu-chana, przodkowie naszych Tatarów. Tak, więc dzieje tej grupy etnicznej sięgają pierwszej połowy XIII wieku, kiedy to w latach 1236-1240 Mongołowie opanowali księstwa ruskie. Opanowanie Rusi ugruntowało podstawy samodzielności zachodniej dzielnicy imperium mongolskiego, która w niedługim czasie przekształciła się w niezależne państwo, zwane przez kronikarzy ruskich Złotą Ordą.

Uznanie w 1206 roku władzy Czyngis-chana przez arystokrację wszystkich plemion mongolskich rozpoczyna erę podbojów prowadzonych przez tych koczowników w Azji i Europie. Wojny Czyngis-chana i jego następców doprowadziły do powstania w ciągu kilku dziesięcioleci ogromnego imperium obejmującego prze- szło połowę Azji i niemal całą Europę wschodnią. Już w kilka lat po zjednoczeniu plemion mongolskich wojska Czyngis- chana podbiły ziemie nad rzeką Selengą oraz zwasalizowały państwa Tangutów i Ujgurów w Azji Środkowej. W latach 1211-1215 zakończyła się podbojem potężnego państwa chorezmijskiego. Podczas podboju Chorezmu, na rozkaz Czyngis-chana trzydziestotysięczną armia mongolska pod wodzą Slibedeja i Dżebego spustoszyła w 1220 roku północno- zachodni Iran i wkroczyła do Gruzji. Mimo że kraj ten był u szczytu potęgi, Mongołowie bez większych trudności rozgromili armię gruzińską pod Tbilisi. Następnie wtargnęli w granice państwa azerbejdżańskiej dynastii Ildegizydów, gdzie niemal w marszu zdobyli Maragę i Ardebil. Większy opór napotkali dopiero pod Hamadanem, który wchodził w skład państwa chorezmijskiego. Miasto zostało doszczętnie zniszczone po krwawym szturmie. Mongołowie, osłabieni oporem ludności Azerbejdżanu, wycofali się do Gruzji, gdzie ponownie rozbili armię gruzińską. I tym razem nie zajęli Tbilisi, lecz przez Szyr-wan wtargnęli do posiadłości Alanów na północnych stokach Kaukazu. Najeźdźcom przeciwstawiła się koalicja złożona z Alanów i Kipczaków.Według relacji trzynastowiecznego historyka arabskiego Ibn al-Asira pierwsze walki nie były pomyślne dla Mongołów. Dopiero, gdySlibedej i Dżebe zdołali odciągnąć Kipczaków od sojuszu z Alanami, zwycięstwo, przechyliło się na stronę Mongołów. Rozgromiwszy wojska alańskie, Mongołowie pobili Kipczaków. Pokonani Kipczacy schronili się na Rusi. W ślad za nimi ruszyły wojska mongolskie. Chociaż stosunki między osiadłymi Rusinami a koczownikami kipczackimi nie układały się najlepiej, to jednak w obliczu najazdu mongolskiego doszło między nimi do zawarcia układu o wzajemnej pomocy. Również i teraz Mongołowie próbowali zerwać porozumienie rusko-kipczackie. W tym celu wysłali na Ruś swoich posłów z propozycją zawarcia pokoju: "Oto słyszymy, że usłuchawszy Kipczaków idziecie przeciw nam; my zaś waszej ziemi nie ruszamy, ani miast waszych, ani wsi waszych, i nie przeciw wam idziemy, tylko z woli Boga przeciw poddanym naszym i koniuchom, plugawym Kipczakom; a wy zawrzyjcie z nami pokój, którzy zaś do was uciekną, to bijcie ich również, a towary zabierajcie sobie; wszakże słyszeliśmy, że i wam wiele złego uczynili; dlatego też ich bijemy". Książęta ruscy, zdając sobie sprawę, że propozycja ta jest jedynie podstępem zmierzającym do rozbicia układu z Kipczakami, kazali postów mongolskich pozabijać. Epilog pierwszego najazdu Mongołów na Europę miał miejsce 16 czerwca 1223 roku nad rzeką Kałką, gdzie wojska rusko-kipczackie poniosły krwawą klęskę. Żelazna dyscyplina armii mongolskiej zatriumfowała nad niekarnymi drużynami książąt ruskich i chanów kipczackich. Mimo że program armii rusko-kipczackiej nad Kałką nie miał żadnych następstw politycznych dla Rusi, to jednak był szokiem dla całego społeczeństwa ruskiego. Świadczą o tym słowa latopisu nowogródzkiego; "Padło nieprzeliczone mnóstwo ludzi i był lament, i płacz, i smutek po grodach i siołach... Tatarzy (Mongołowie) zaś zawrócili do rzeki Dniepru. A my nie wiemy, skąd przyszli i gdzie znów się podziali".

Śmierć Czyngis-chana w 1227 roku odwlekła na kilka lat podbój ziem ruskich. Arystokracja mongolska zgodnie z wolą zmarłego władcy wybrała na wielkiego chana jednego z jego synów, Ugedeja. Państwo mongolskie, tak jak i wszystkie inne organizmy państwowe stworzone przez ludy koczownicze, uważane było za własność panującego. Członkowie dynastii, uznając zwierzchnią władzę najwyższego chana, posiadali własne dzielnice, określane mianem ułusów. Największe dzielnice posiadali czterej synowie Czyngis-chana: Dżoczi, Czagataj, Ugedej i Tołuj. Mimo wspólnych rządów całej dynastii silna indywidualność Czyngis-chana gwarantowała jedność władzy. Rządzi on całym państwem osobiście, tak, że chanowie ułusowi jedynie zarządzali swoimi dzielnicami w jego. imieniu.

Zachowując pozory dawnej demokracji plemiennej, potrafił narzucić swoją wolę kurułtajowi, ograniczając zakres jego uprawnień do akceptacji woli chańskiej. Następcami Czyngis-chana byli jego czterej synowie z pierwszej żony: Dżoczi, Czagataj, Ugedej i Tołuj. Najstarszy Dżoczi na początku 1227 roku został skazany na śmierć za okazywanie łaski zwyciężonym ludom. Władał on ułusem znajdującym się na północno-zachodnich peryferiach państwa. Po śmierci Dżoczego, ułus odziedziczyli jego potomkowie. Chanem ułusowym został najstarszy spośród Dżoczydów, Batu. Drugi syn Czyngis-chana, Czagataj, otrzymał dzielnicę, w której skład wchodziły ziemie dawnego państwa Kara-Kitajów i Ujgurów oraz Siedmiorzecze. Trzeci, Ugedej, wybrany wielkim chanem, rządził całym imperium. Jego własna dzielnica obejmowała zachodnią Mongolię. Najmłodszy syn Czyngis-chana, Tołuj, otrzymał zgodnie z tradycją mongolską dzielnicę ojcowską - ziemie nad Ononem, Kerulenem, Orchonerń i Tołą. Braciom i krewnym Czyngis-chana przypadły w udziale mniejsze dzielnice. Każdy z chanów ułusowych otrzymał również kilka 10 tysięcy wojska mongolskiego., Jednak większość armii podlegała nadal bezpośrednio wielkiemu chanowi. Przed śmiercią Czyngis-chan nakazał swoim potomkom jedność i zgodę. Zdawał sobie sprawę, że jedność domu panującego jest zasadniczym warunkiem wielkości i siłyMongołów. W swym testamencie mówił do synów: "Ja dla was, synowie, mocą Boga i Nieba podbiłem i opanowałem rozległe państwo, z którego środka rok drogi w każdą stronę. Teraz ostatnią moją wolą nakazuję wam: bądźcie jednego zdania i jednej myśli zarówno w walce z wrogami, jak i w wyborze przyjaciół - zapewni to wam życie dostatnie i szczęśliwe oraz radość rządzenia". Ponadto każdy z chanów ułusowych miał wyznaczony kierunek ekspansji. Całością wypraw miał kierować wielki chan, rezydujący w Karakorum. Nowo wybrany chan Ugedej już w 1229 roku wysłał trzydziesto-tysięczna armię do Europy wschodniej. Mongołowie, rozbiwszy Bułgarów kamskich nad rzeką Jaik, wycofali się ze Stepu Kipczackiego. Najazd ten, jak i poprzedni, miał jedynie charakter zwiadowczy. W 1235 roku zebrał się ogólnomongolski kurułtaj, na którym zadecydowano zorganizowanie wielkiej wyprawy zdobywczej na Zachód. Na wyprawę tę skierowano wojska ze wszystkich czterech części imperium mongolskiego - z Ułusu Dżoczego, Czaga-taja, Ugedeja i Tołuja. Nominalnym zwierzchnikiem całej wyprawy był Batu-chan, w rzeczywistości jednak dowodził najzdolniejszy wódz mongolski- Subedej. Najazd mongolski zastał Europę wschodnią rozdartą licznymi wojnami i sporami. Niemal wszędzie toczyły się walki. Świetnie zorganizowana armia mongolska kolejno rozgromiła drużyny książąt ruskich i chanów kipczackich. Na jesieni 1236 roku wojska mongolskie przeprawiły się przez Wołgę i opanowały ziemie Bułgarii Kamskiej. Wiosną następnego roku uderzyły na Kipczaków koczujących w stepach nadczarno-morskich. Niektóre plemiona kipczackie przyjęły mongolskie poddaństwo, inne zaś zbiegły na Zachód. W zimie 1237 roku Mongołowie wtargnęli na tereny księstwa riazańskiego. Jego mieszkańcy postanowili bronić się w grodach. Mniejsze grody zostały zdobyte w marszu. Stolicę księstwa. Riazań, Mongołowie opanowali dopiero po siedmiodniowym oblężeniu. Wkrótce potem ruszyli, przez Kołomnę iMoskwę, na księstwo włodzimierskie. Po rozgromieniu armii księcia włodzimierskiego Jerzego Wsiewołodowicza pod Kołomną zajęli Moskwę i Suzdal. Zimą 1238 roku drużyny księcia Jerzego ponownie próbowały powstrzymać najeźdźców. W kolejnej bitwie nad rzeką Sita doszło do nowego pogromu wojsk ruskich. Roztopy wiosenne uniemożliwiły Mongołom podbój Nowogrodu. Działania wojenne wznowiono dopiero w końcu 1239 roku. Tym razem wojska mongolskie skierowały się na ziemie południowo- zachodniej Rusi. Zdobyły Perejasław, Czernihów, Kijów, Halicz i Włodzimierz Wołyński. Przez ziemie księstwa halickiego Mongołowie pomaszerowali dalej na Zachód, do Polski, Węgier i Czech. Wyprawę na Europę zakończono wiosną 1242 roku, gdy do wojsk mongolskich doszła wieść o śmierci wielkiego chana Ugedeja. Podbój Europy wschodniej przez Mongołów w latach 1256-1242 znacznie rozszerzył posiadłości Batu- chana (1227-1255) i ugruntował podstawy samodzielności jego dzielnicy, która w niedługim czasie przekształciła się w suwerenny organizm państwowy, zwany przez kronikarzy ruskich Złotą Ordą. Najazd mongolski na Europę wschodnią wbrew przewidywaniom wielkiego chana Ugedeja, przyniósł największą korzyść potomkom Dżoczego.

Po zakończeniu działań w Polsce, Czechach i na Węgrzech Batu-chan razem ze swymi ludźmi osiadł nad dolną Wołgą. Fakt ten uważany jest za początek istnienia Złotej Ordy. Przyjmuje się, iż najstarszemu synowi Dżoczego towarzyszyło kilka tysięcy wojowników mongolskich z rodzinami. Mongołowie otoczeni masą tureckojęzycznej ludności tubylczej stanowili niewielki procent w utworzonym przez siebie państwie. W takich warunkach nie mogło być mowy o asymilacji podbitych narodów. Batu-chan i jego potomkowie, zdając sobie sprawę ze swego położenia, stworzyli dogodne warunki pokojowego współżycia mongolskich zdobywców i ludów zwyciężonych. Stosunek Mongołów do narodów podbitychbył powodem częstych sporów wśród Czyngisydów. Pierwszy próbował skasować bezmyślną eksterminację ludności tubylczej Dżoczi. Mimo że za postępek ten został zgładzony z rozkazu swego ojca,to jednak ideę pokojowego władania ludami podbitymi wprowadzili w życie jego następcy: Batu i Berke. Jak już wyżej wspomnieliśmy, Mongołowie stanowili w Złotej Ordzie nieliczną warstwę rządzącą. Wywodzili się oni z kilku tysięcy wojowników i towarzyszących im rodzin. Mimo że mongolscy najeźdźcy szybko zostali zasymilowani przez tureckojęzycznych Kipczaków i Bułgarów, nie zapomnieli jednak o swym pochodzeniu. Mimo przyjęcia kultury, języka i religii (islamu) podbitych Turków, trzymali się uparcie mongolskiej tradycji. Proces asymilacji najeźdźców zaczął się w armii, gdzie żołnierze pochodzenia tureckiego zdominowali Mongołów pod względem etnicznym i językowym. Asymilacja Mongołów przez tureckie otoczenie według historyka bizantyńskiego Jerzego Pachymeresa znacznie posunęła się już w drugiej połowie XIII wieku. Jak doszło do wchłonięcia przez tureckich Kipczaków przybyszów z Mongolii, pisze czternastowieczny historyk arabski al-Omari: "W dawnych czasach państwo to (Złota Orda) było krajem Kipczaków, ale kiedy opanowali je Mongołowie, Kipczacy stali się ich poddanymi. Później oni (Mongołowie) pomieszali się i spokrewnili z nimi (Kipczakami) i ziemia wzięła górę nad przyrodzonymi i rasowymi cechami ich (Mongołów) i wszyscy oni stali się jakby Kipczakami, jak gdyby należeli do jednego z nimi narodu, a to dlatego, że Mongołowie osiedlili się na ziemi Kipczaków, zawierali z nimi małżeństwa i pozostali na stałe w ich (Kipczaków) ziemi". Relacja al-Omariego wskazuje, że elementem dominującym byli tureccy Kipczacy. Przewyższali oni Mongołów nie tyle kulturalnie, co liczebnie. Mongołowie stanowili w Złotej Ordzie wąską warstwę uprzywilejowanej arystokracji, która nie mogła przez dłuższy okres zachować odrębności etnicznej i językowej. Przypuszcza się, że już w XIV wieku język mongolski był całkowicie niezrozumiały wśród arystokracji złotoordyńskiej, która nadal odnosiła się z pietyzmem do mongolskiej tradycji. Ludność Złotej Ordy, która powstała w wyniku asymilacji mongolskich zdobywców przez tureckich Kipczaków nazywano w Europie Tatarami.

Jak już wyżej stwierdziliśmy. Złota Orda ukształtowała się w wyniku ekspansji koczowników mongolskich na Europę wschodnią. Państwo, które wyłoniło się po podboju, było stepowym krajem azjatyckim z tradycjami turecko-mongolskimi. Mimo europejskiego położenia nie ulegało pobliskiej kulturze ruskiej, lecz pozostało wierne tradycji koczowniczych ludów turecko-mongolskich. Złota Orda do końca swego istnienia była związana pod względem politycznym, kulturalnym i etnicznym z krajami azjatyckimi. Również jej struktura państwowa była całkowicie obca feudalizmowi europejskiemu, ukształtowała się, bowiem pod wpływem wzorów turecko-mongolskich. Złota Orda leżała na północno-zachodnich peryferiach imperium mongolskiego. W drugiej połowie XIII wieku obejmowała ł3 Chorezm, Powołże, południową Syberię. Krym oraz pas stepów nad Morzem Czarnym i Kaspijskim. Ponadto chanom Złotej Ordy podlegała cała Ruś. Panowanie pierwszego władcy Złotej Ordy. Batu-chana (1227--1255), przypada na niezwykle trudne lata. Nowo powstałe ułusy są jeszcze ściśle związane z imperium mongolskim, a ich chanowie podporządkowani władzy wielkiego chana rezydującego w Karakorum. Cała działalność Batu-chana zmierzała do umocnienia pozycji własnego Ułusu oraz rozszerzenia jego granic. Batu-chan, posiadając jedynie kilka tysięcy wojowników mongolskich, musiał utrzymać w posłuszeństwie kilka milionów podbitej ludności w swoim państwie. Nie mógł. zupełnie liczyć na rekrutację w innych częściach imperium mongolskiego. Dlatego też jego armia wchłonęła w swoje szeregi znaczną liczbę zwyciężonych ludów. Zdając sobie sprawę ze swej sytuacji zaczął w stosunku do ujarzmionych narodów osiadłych prowadzić politykę swego ojca. Batu-chan starał się pozyskać je tolerancją i poszanowaniem dawnych praw i obyczajów. Zachował przy władzy przywódców miejscowych ludów i narodów, o ile ci przetrwali najazd mongolski. Polityka tanajbardziej widoczna była na terenie Rusi i Bułgarii Kamskiej. Mongołowie nie naruszyli tam miejscowych praw i porządków. Zachowali nawet władzę dawnych książąt, którzy jedynie musieli płacić daninę oraz uzyskać potwierdzenie władzy przez chanów Złotej Ordy. Zupełnie inną politykę prowadzili chanowie mongolscy w stosunku do koczowników kipczackich. Wytępili prawie doszczętnie arystokrację kipczacką, a następnie zajęli jej miejsce. Eksterminacja arystokracji kipczackiej spowodowana została dwiema przyczynami. Po pierwsze, chanowie uczynili Step Kipczacki główną częścią swego państwa i dlatego nie mogli dopuścić do istnienia miejscowych feudałów. Stanowili oni, bowiem potencjalne niebezpieczeństwo dla panowania mongolskiego w Złotej Ordzie, a chanowie zdawali sobie z tego sprawę, że łatwiej jest utrzymać w posłuszeństwie koczowników bez przywódców. Po drugie, Mongołowie w XIII wieku byli bardzo dalecy od osiadłego życia i dlatego też regiony rolnicze interesowały ich jedynie jako obiekt eksploatacji. Pozostawały stepy z ludnością koczowniczą. Ludność ta mogła być najłatwiej dostosowana do struktury społecznej przyniesionej przez mongolskich zdobywców z macierzystych stepów. 14 Po śmierci Batu- chana w 1255 roku władcą Złotej Ordy został jego syn Sartak. Już na samym początku panowania Sartaka doszło do konfliktu o podłożu religijnym między nowym chanem a jego stryjem Berke. W czasie gwałtownej kłótni Sartak powiedział stryjowi: "Jesteś muzułmaninem, a ja pozostaję w wierze chrześcijańskiej; patrzeć na twarz muzułmanina to dla mnie nieszczęście". Wkrótce też słowa jego sprawdziły się, został otruty z rozkazu obrażonego stryja. Tron chański objął nieletni syn Sartaka, Ułakczi. Zmarł on równie szybko jak i ojciec. Przypuszcza się, że został również zamordowany. Władzę w Złotej Ordzie objął muzułmanin Berke (1257-1266). W czasie jego panowania Złota Orda ukształtowała się jako niezależny organizm państwowy. Berke-chan uczestnicząc we wszystkich zatargach między potomkami Czyngis-chana doprowadził do zerwania formalnej zależności od wielkich chanów. Jako gorliwy muzułmanin zaczął prowadzić islamizację państwa. Zdawał sobie sprawę z tego, że islam stanie się czynnikiem łączącym mongolskich zdobywców ze zislamizowanymi w znacznej części Bułgarami i Kipczakami i przyczyni się do konsolidacji społeczeństwa Złotej Ordy wokół dynastii Czyngisydów.

Faworyzowanie islamu przez Berke-chana podkreślają niejednokrotnie historycy arabscy. Jeden z nich, Ibn Chaldun, napisał: "Berke ślubował ponownie wierność islamowi, szejch (bucharski al-Buchari) zobowiązał go do otwartego głoszenia (islamu). Rozpowszechnił (Berke islam) między wszystkimi swymi poddanymi, zaczął budować meczety i szkoły we wszystkich podległych sobie krajach, otoczył się uczonymi i znawcami prawa, i utrzymywał z nimi przyjacielskie stosunki". Mimo wielkich wysiłków Berke-chana stara religia mongolska (szamanizm) miała nadal wielu zwolenników nawet wśród arystokracji ordyńskiej. Prześladowania jej zwolenników doprowadziły do emigracji niektórych rodów tatarskich na Ruś. Powstanie najstarszych osad tatarskich na ziemiach Rusi Halickiej bez wątpienia należy wiązać z emigracją przeciwników polityki wyznaniowej Berke-chana. W drugiej połowie XIII wieku założono tam między innymi takie osady tatarskie, jak Bokata, Koczubejów, Kotłubejów, Makarów Tatarski czy kilka wsi noszących jedną nazwę Tatarzyska. Ludność z tych osiedli pod panowaniem książąt halickich dosyć szybko przyjęła język i kulturę ruską. Istniały również osady tatarskie na Podolu założone mniej więcej w tym samym czasie/zapewne w podobnych okolicznościach, W XIV wieku znaczna część tej ludności wyemigrowała do Dobrudży.

W dwa wieki później na potomków tych emigrantów natknął się polski historyk Maciej Stryjkowski w czasie podróży do Stambułu. Spotkanie to opisał w następujący sposób w swej kronice: "A ci potem w dobrudzkich polach osiedli nad Dunajem, na gościńcu tureckim,którym myśmy jechali..., których też większa część słowiańskim językiem mówią, i gospodarstwem się bawią, i nas wdzięcznie przyjmowali, gdym ich pytał, powiadali, iż przodkowie ich od Litwy z Podola byli wygnani". Założenie w drugiej połowie XIII wieku na ziemiach ruskich osad przez koczowników nie było zjawiskiem ani wyjątkowym, ani nowym. Bowiem już w XI wieku istniało na Rusi Kijowskiej silnie rozwinięte osadnictwo tureckie. Kolonie koczowników tureckich (Turków-Oguzów, Berendejów i Pieczyngów) najliczniej występowały na Ziemi Kijowskiej Perejesławskiej i Czernihowskiej. Wychodźcy tureccy tworzyli w ramach wojska ruskiego osobne oddziały dowodzone przez własnych wodzów. Książęta ruscy, przyjmując do siebie koczowników, mieli przede wszystkim na uwadze wzmocnienie swojej siły zbrojnej. Osadnictwo koczowników tureckich na Rusi miało charakter wojskowy. Poszczególne ludy osiedlone zostały na prawach sprzymierzeńców. Zachowały one strukturę rodowo-plemienną oraz własną organizację wojskową. Książęta kijowscy bez sprzeciwu akceptowali ich odrębność prawną i organizacyjną. Koczownicy osiedleni na terytorium ruskim określani byli wspólnym mianem "Czarnych Kłobuków". Z latopisów ruskich wynika, że mimo zachowania własnej odrębności, brali oni aktywny udział w życiu politycznym Rusi Kijowskiej. Stanowiąc dużą siłę militarną, mieli nawet wpływ na wybór wielkich książąt kijowskich. Zasadniczymjednak celem osadnictwa tureckiego na Rusi była ochrona jej granic przed najazdem innych ludów koczowniczych. Najwcześniej osiedleni w księstwach ruskich Turcy-Oguzowie i Berendejowie odpierali najazdy Pieczyngów. Nieco później Pieczyngowie wspólnie z Oguzami i Berendejami wspierali Rusinów w walkach z Kipczakami. "Czarni Kłobucy" pod wpływem ruskiego otoczenia przyjęli chrześcijaństwo oraz zarzucili koczowniczy tryb życia i stopniowo weszli do ruskiego społeczeństwa. W Latopisie Ipatjewskim pod 1159 rokiem znajdujemy ciekawą 16 wzmiankę, która wskazuje, że przywódcy lennych plemion tureckich zdawali sobie sprawę ze znaczenia, jakie mają na Rusi, i starali się to wykorzystać dla własnych celów. Trzej naczelnicy Berendejów uznali, że służba u księcia Izjasława jest mało opłacalna, i postanowili zaofiarować swoje usługi księciu Mścisławowi. Zawiadomili go o tym w następujący sposób: "Jeśli chcesz nas lubić, jak lubił nas twój ojciec, i po grodzie nam dasz, po lepszym, to odstąpimy od Izjasława". Latopisy nie mówią, jakie sprawa ta miała zakończenie. Osadnictwo tureckie na Rusi Kijowskiej zostało zasilone po najeździe mongolskim w pierwszej połowie XIII wieku przez uciekających z pogromu Kipczaków. Mongolski podbój Europy wschodniej w latach 1236-1242 przyniósł Kipczakom nie tylko ogromne straty materialne, ale również zniszczenie systemu rodowo-plemiennego. Mongołowie prawie doszczętnie wytępili ich arystokrację. Część plemion kipczackich razem ze swoimi przywódcami ratowała się ucieczką na Węgry i Ruś. Przyjmując służbę u królów węgierskich lub książąt ruskich, Kipczacy zdołali ocalić nie (tylko życie, ale również własny system plemienny. Ślady tego osadnictwa widoczne były jeszcze w czasach panowania litewskiego na Kijowszczyźnie.

Wielu kipczackich książąt na Rusi długo zachowało swoje posiadłości. Na przykład książęta Rożynowscy, którzy według tradycji rodowej zapisanej w XIV stuleciu wywodzili się od kipczackiego chana Turchana, posiadali znaczne włości na Porosiu. W Ziemi Kijowskiej obok silnie zruszczonych arystokratycznych rodów poroskich Czarnych Kłobuków istniały w XIV wieku kipczackie rody na służbie litewskiej, które zbiegły przed Mongołami. Gdy południową

Ruś zajęli Litwini, asymilacja Czarnych Kłobuków posunęła się tak daleko, że ślady po osadnictwie berendejskim, oguzyjskim i pieczyńskim były ledwo widoczne. Najstarsze lustracje Kijowszczyzny sprzed ostatniego (1482 roku) zniszczenia Kijowa, wspominają o wsiach tureckich. Nie są to jednak dawne grodki Czarnych Kłobuków, lecz wsie nadane na prawie wojennym osadnikom kipczackim. Podstawowym obowiązkiem mieszkańców tych osad była służba wojskowa na wezwanie księcia litewskiego. Każda wieś miała swojego atamana, który prowadziłmieszkańców na wyprawę. Osady te zmiótł z powierzchni ziemi najazd ' tatarski z 1482 roku.

Powstanie pierwszych osiedli tatarskich na ziemiach etnicznie polskich związane jest z wojną domową w Złotej Ordzie między emirem Nogajem, a chanem Tochtą. Za panowania chana Mongke Temura (1266-1280) dominującą pozycję w Złotej Ordzie zdobył emir Nogaj, dowódca tlirnenu koczującego na ziemiach między Donem a Dnieprem. Dzięki ogromnym zdolnościom wojskowym i organizatorskim odgrywał on w ciągu niemal półwiecza wielką rolę w życiu politycznym tego kraju. Szczyt potęgi Nogaja przypadł na okres panowania chanów Tuda Mongke (1280-1287) i Telebogi (1287-1290). Najtrafniej jego pozycję w Złotej Ordzie scharakteryzował czternastowieczny kronikarz egipski Rukn ad-Din Bajbars: "Nogaj przez długi czas sprawował władzę w państwie, rządził się w domu (chana) Berke, usuwał tych spośród chanów, którzy mu się nie podobali, osadzał na tronie tych, których sam wybierał". Potęgę Nogaja zniszczył dopiero chan Tochtą (1290-1312) po długiej i krwawej wojnie domowej. Rozgromienie wszechwładnego emira w 1300 roku zapoczątkowało okres prześladowań jego stronników i krewnych. Represje te spowodowały masową emigrację do krajów sąsiednich. Według świadectwa Rukn ad-Dina Bajbarsa w Królestwie Polskim na Ziemi Krakowskiej szukał schronienia około 1300 roku wnuk Nogaja, Karakisek, który razem z kilkoma tysiącami wojowników zbiegł przed zemstą chana Tochty. Postanowił on osiedlić się w państwie polskim, a utrzymywać się z walki. Chodzi tu zapewne o ochronę południowo-wschodniej granicy państwa przed najazdami tatarskimi. Przywódca wcześniej przybyłych do Polski wychodźców nosił tureckie nazwisko Szyszman. Uszedł on ze stepów nadczarnomorskich z niewiadomych dla nas powodów, ale możemy być pewni, że osiedlił się w Ziemi Krakowskiej za zgodą władz polskich. Również nie wiemy, kiedy przybył. Jego nazwisko wskazuje, że mógł być Kipczakiem. Osadnictwo to możemy z dużym stopniem prawdopodobieństwa wiązać z ucieczką Kipczaków na zachód po zajęciu stepów nadczarnomorskich w XIII wieku przez Mongołów. W tamtych niespokojnych czasach o zajęcie dla wychodźców z Kipczaku nie było trudno. Koczownikom tym pozwolono osiąść w państwie polskim zapewne za cenę ochrony Ziemi Krakowskiej przed. najazdami wojsk Złotej Ordy. Pod wpływem ludności polskiej przyjęli oni katolicyzm, porzucili koczowniczy tryb życia i stopniowo weszli w skład miejscowego społeczeństwa. W czasach Kazimierza Wielkiego we Lwowie istniała kupiecko-rzemieślnicza osada tatarska. Najstarsze przywileje książęce zaliczają Tatarów do głównych nacji miasta. Pozwalają im nawet swobodnie odprawiać modły w meczecie, który miał stać niedaleko kościoła dominikanów. Mimo że dzieje Polski XV wieku są stosunkowo dobrze zbadane, to jednak nie znamy dokładniejszych przekazów o kolonizacji tatarskiej w tym czasie. Najwcześniej wspominają o niej duchowni, pisząc o nawracaniu pogan na chrześcijaństwo. Najciekawsza informacja o tej sprawie pochodzi z 1434 roku. Na egzekwiach w Bazylei za duszę króla Władysława Jagiełły ksiądz Mikołaj Kozłowski w mowie swej wśród licznych zasług zmarłego monarchy wymienił, iż ten: "około dwóch tysięcy Tatarów wprowadził do królestwa, osadził nimi wsie i miasta koronne i postarał się o ochrzczenie ich wraz z dziećmi i żonami". Nazwy niektórych miejscowości pozwalają przypuszczać, że osadnictwo tatarskie licznie występowało na terenie Polski południowo- wschodniej. Znaczna część nazwy typu "Tatary" jest zapewne śladem osadnictwa jenieckiego.

Wiele miejscowości zamieszkałych niegdyś przez potomków tatarskich jeńców przez wieki zachowała tradycję swego pochodzenia. Tatarzy występują również w znacznej liczbie polskich podań i legend ludowych, a także w wielu dawnych pieśniach z terenów objętych zasięgiem najazdów. O ile mieszkańcy wsi i osad tatarskich w Polsce i na Rusi ulegli całkowitej asymilacji, toosadnictwo tatarskie, które rozwinęło się na ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego, przetrwało w szczątkowej formie do chwili obecnej. Nasuwa się pytanie, kiedy ludność ta pojawiła się w państwie litewskim. Na pytanie to nie sposób jest odpowiedzieć jednoznacznie. Znajomość Litwinów z Tatarami sięga niemal początków litewskiej państwowości. W epoce panowania wielkiego księcia Giedymina (1305-1341) ordyńcy napadli na południowe ziemie państwa litewskiego i uprowadzili miejscową ludność. Niejednokrotnie też sami dostawali się do niewoli. Giedymin jako wytrawny polityk szukał porozumienia z Tatarami. Próbował wykorzystywać ich jako sojuszników w walce z Zakonem Krzyżackim. Często też przyjmował drużyny poszczególnych murzów tatarskich na swoją służbę. W 1319 roku w wojnie z Krzyżakami brały udział oddziały tatarskie stanowiące przednią straż wojsk litewskich. O udziale ordyńców w wojnie tej wspomina siedemnastowieczny historyk Wojciech Wijuk Kojałowicz. Większość historyków zajmujących się dziejami kolonizacji tatarskiej w Wielkim Księstwie Litewskim uważa za bardzo prawdopodobne, iż po wojnie część ordyńców pozostała na stałe w służbie litewskiej. Przyjmuje się, że pierwsza informacja stwierdzająca istnienie na ziemiach Wielkiego Księstwa osad tatarskich pochodzi z dzieła Łukasza Waddinga, który pracę swoją oparł na rocznikach franciszkańskich. Wadding w kronice swojej zapisał pod 1324 rokiem: "Bracia nasi wyprawili się celem głoszenia nauki Chrystusa w krainy litewskie, gdzie znaleźli cały naród pogrążony w błędach barbarzyńskich i oddany kultowi ognia, a między nimi Scytów, przybyszów z kraju jakiegoś chana, którzy w swoich modlitwach używają języka azjatyckiego". Scytowie spotkani przez franciszkańskich misjonarzy to bez wątpienia uchodźcy ze Złotej Ordy.

Chan Uzbek panujący w latach 1312-1342 starał się w jak najkrótszym czasie przeprowadzić islamizację Kipczaku. Nasilający się nacisk na zwolenników starej mongolskiej tradycji i religii doprowadził do oporu szerokich rzesz koczowniczego społeczeństwa Złotej Ordy. Wszelkie przejawy sprzeciwu okrutnie tłumiono. Odpowiedzią na ucisk i represje była masowa ucieczka całych rodów tatarskich na zachód. Tatarskich wojowników przyjmowali z otwartymi ramionami książęta ruscy i litewscy. Jako ludzie zaprawieni w wojnach stanowili oni cenny nabytek. Tak więc owymi Scytami byli ludzie, którzy, chcąc pozostać przy religii przodków, musieli szukać schronienia u pogańskich Litwinów. Emigrację tę uważamy za najstarszy etap kolonizacji tatarskiej w Wielkim Księstwie Litewskim. U jej podłoża leżały prześladowania religijne w Złotej Ordzie.

Za panowania chana Dżanibeka (1342-1352) doszło po raz pierwszy do współdziałania na większą skalę Złotej Ordy z Litwą. Czambuły tatarskie posiłkowały Litwinów w wyprawach na polskie Podole. Za udział w walkach Litwini zapłacili ordyńcom zdobytymi łupami. Wspomina o tym szesnastowieczny historyk polski Maciej Stryjkowski przy opisie wyprawy z 1350 roku. "Olgierd, wielki książę litewski- pisze Stryjkowski- z Tatarami przyciągnąwszy w krainy podolskie, wszystkie Polski dzierżawy ogniem i żelazem zwojował, a z wielkimi łupami uszedł, którymi się z Tatary podzielił". Według tradycji ustnej, żywej wśród Tatarów litewskich jeszcze w drugiej połowie XVI wieku, część wojowników chana Dżanibeka, biorąca udział w wojnach z Polską, osiedliła się w Wielkim Księstwie Litewskim. 20 Po śmierci chana Dżanibeka w 1357 roku Złota Orda wkroczyła w prawie trzydziestoletni okres zaburzeń feudalnych. Walki wewnętrzne w Ordzie wykorzystał wielki książę Olgierd i urządził w 1363 roku wyprawę na Tatarów. Nad Sinymi Wodami (dopływ Bohu) Litwini odnieśli wspaniałe zwycięstwo nad armią tatarską dowodzoną przez trzech wodzów: Kutług- bega, Hadżi-bega i Dymitr-bega. Zwycięstwo to pozwoliło Litwie opanować Podole. Włączenie Podola do państwa litewskiego przyczyniło się do znacznego wzrostu potęgi wielkiego księcia Olgierda. Już w 1365 roku mógł on odebrać Tatarom Kijów. Opanowanie tego ważnego miasta uczyniło go najpotężniejszym władcą wschodniej Europy.

Pod koniec lat siedemdziesiątych XIV wieku faktyczną władzę w Kipczaku skupił w swoich rękach namiestnik Krymu z ramienia chana Złotej Ordy, emir Mamaj. Usunął chana Temira Hodżę i władcą państwa ogłosił swojego kandydata Abduiłaha. Nie wszyscy jednak książęta ordyńscy uznali nowego chana i pogodzili się z wszechwładnym emirem. Mamaj, usiłując wzmocnić osłabioną władzę Złotej Ordy nad Rusią, zaczął organizować wyprawę na Moskwę. Odnowił dawny antymoskiewski sojusz z Litwą oraz pozyskał księcia riazańskiego Olega, który dążył do osłabienia pozycji Moskwy. Sprzymierzeńcy mieli na początku września 1380 roku połączyć się nad Donem i wspólnie uderzyć na Moskwę. Wielki . książę moskiewski Dymitr przejął jednak inicjatywę w swoje ręce i już pod koniec sierpnia ruszył nad Don. Po drodze do wojsk moskiewskich dołączyli się dwaj książęta litewscy, starsi bracia Jagiełły- Andrzej na czele oddziałów pskowskich i Dymitr na czele briańskich. Rusini, aby uniemożliwić połączenie się Mamaja ze sprzymierzeńcami, Jagiełłą i Olegiem, dnia 8 września 1380 roku rozpoczęli wstępnym uderzeniem bitwę z Tatarami. Rozegrała się ona na tak zwanym Kulikowym Polu, przy ujściu Nieprawdy do Donu. Po morderczym ataku czambuły tatarskie zaczęły brać górę na Rusinami. W decydującej jednak chwili uderzył na nich pułk stojący w zasadzce nad rzeką Nieprawdą. Wtargnięcie nowych sił' ruskich zadecydowało o losach bitwy. Rozgromieni Tatarzy ratowali się ucieczką. Bitwa na Kulikowym Polu zapowiadała koniec władzy Mamaja w Złotej Ordzie.


W czasie gdy Mamaj próbował zjednoczyć pod swym panowaniem cały Kipczak, w Białej Ordzie z podobnym programem wystąpił chan Urus. Niespodziewanie jednak doszło tam do przewrotu. W 1378 roku jeden z carewiczów ordyńskich Tochtamysz (1378-1395) obalił Urus-chana, a następnie zaczął 21 realizować jego politykę. Na drodze do zjednoczenia całego Kipczaku stał jednak wszechwładny Mamaj. Tochtamysz, wykorzystując pogrom na Kubkowym Polu, uderzył w 1380 roku na Złotą Ordę. Do bitwy między dwiema armiami tatarskimi doszło nad rzeką Kałką. Mamaj znów poniósł klęskę.Zbiegł na Krym, gdzie wkrótce został w niewyjaśnionych okolicznościach zamordowany. Klęski na Kubkowym Polu i nad Kalką spowodowały falę emigracji tatarskiej na Litwę. U wielkiego księcia Jagiełły poszukał schronienia syn emira Mamaja, Mansur-Kijat, i wierni mu wojownicy. Terenem kolonizacji stało się Zadnieprze. Wydarzenie to dokładnie omawia "Rodosłownaja Kniga", w której czytamy: "Mansur-Kijat, syn chana tatarskiego Mamaja, po kulikowej bitwie 1380 roku osiadłszy na Zadnieprzu, założył tam Glińsk, Połtawę i Glinnicę. Pozostawił synów Leksę i Skindyra: ostatni ze stadem koni i wielbłądów pokoczował z powrotem do Perekopu. Leksa zaś pozostał na włościach ojcowskich, wraz z synem Iwanem. Ochrzcił się w Kijowie pod mianem Aleksandra i przybrał od Glińska nazwisko Gliński. Następnie złożył hołd wielkiemu księciu Witoldowi, który mu nadał włości: Stanko, Chorozow, Serekow i Gładkowicze, zaś syna jego Iwana ożenił z kniaźną Anastazją Daniłówną Ostrogską". Chrzest przodka Glińskich, Mansur-Kijata, w obrządku wschodnim miał miejsce po 1387 roku, kiedy to dokonano chrystianizacji Litwy. Złożenie hołdu nastąpiło zaś dopiero po 1397 roku, gdy Witold otrzymał z rąk Jagiełły godność wielkiego księcia Litwy. Bliski jest prawdy historyk Aleksander Jabłonowski twierdząc, że Mansur-Kijat osiadł na Zadnieprzu z całym swym ułusem. Ani klęska na Kulikowym Polu, ani nad rzeką Kałką nie doprowadziły do natychmiastowego rozpadu ułusów podległych Mamajowi. Emir ten nie tylko miał czas, aby zebrać swoich stronników i wywędrować na ziemie Litwy, ale również próbował jakiś czas stawiać opór na Krymie. Dane genealogiczne wskazują, że w tym czasie przywędrowało do Wielkiego Księstwa Litewskiego co najmniej kilkadziesiąt rodów tatarskich, które po przyjęciu chrześcijaństwa wrosły w społeczeństwo litewsko-ruskie.Wkrótce po 1380 roku zjawili się na Litwie między innymi przodkowie Aksaków, Bałakierów, Berdiabiakowiczów, Birbaszów, Bołosunowskich i Bułhaków. Rodowe włości Glińskich, leżące w ziemi kijowskiej nad Worsklą, składały się początkowo z Glińska, Połtawy i Glinnic. Syn Mansur-Kijata, Aleksander, dołączył do nich Stankę, Chorozow, 22 Serekow i Gtadkowicze. Jego syn Iwan za męstwo w bitwie nad Worsklą w 1399 roku obdarzony został nowymi posiadłościami- Chorobrem, Makoszynem, Sachoczewem, Werką i Kobolnią. W ciągu XV wieku kniaziowie Glińscy różnymi sposobami zdobyli ogromne posiadłości w dorzeczu Suty i Worskli, w Kijowszczyźnie, Czernihowszczyźnie, Mińszczyźnie, Smoleńszczyźnie oraz w powiatach: orszańskim, wołkowyskim, słonimskim i trockim. Ponadto osiągnęli najwyższe urzędy w Wielkim Księstwie Litewskim. Książę Michał Gliński otrzymał w 1500 roku urząd marszałka nadwornego, jego brat Iwan godność wojewody kijowskiego, a w 1507 roku nowogródzkiego. Trzeci zaś brat Wasyl pełnił urząd podstolego litewskiego i starosty brzeskiego. Zdrada Michała Glińskiego w 1508 roku zakończyła na Litwie świetnie zapowiadającą się karierę rodu. Jedna część rodziny przeniosła się do Wielkiego Księstwa Moskiewskiego, druga zaś pozostała na Litwie, stopniowo tracąc posiadłości weszła w szeregi średniozamożnej szlachty. W ciągu pierwszej połowy XVI wieku litewscy Glińscy przestali używać tytułu książęcego. Dzieje rodu Glińskich świadczą, jak łatwo było sołtanom, begom i murzom tatarskim wejść w szeregi kniaziów litewsko- ruskich, jak szybko następowała ich asymilacja na gruncie litewskim. Zachowując, niekiedy przez wiele pokoleń, pamięć o swym pochodzeniu, byli lojalnymi poddanymi litewskiego hospodara. Na żądanie władcy brali udziałw wojnach prowadzonych ze wszystkimi wrogami Rzeczypospolitej, nie wyłączając Tatarów krymskich i kazańskich. Za przykład może tu posłużyć żyjący na przełomie XV i XVI wieku Bohdan Gliński. Pełniąc obowiązki namiestnika czerkaskiego, kniaź ten zabawiał się urządzaniem wypraw na Krym oraz grabieniem kupców tatarskich i moskiewskich. W 1492 roku zdobył nawet Tehinię, niewielką forteczkę tatarską wybudowaną przez chana Mengli Gereja. Jak widać, tatarskie pochodzenie w najmniejszym stopniu nie przeszkadzało mu walczyć z ordyńcami.

 
Start > Historia > Tatarzy Polscy, dzieje, obrzędy, legendy, tradycje - WSTĘP