język tatarski

 

Przy naświetleniu zagadnień związanych z językiem naszych Tatarów należy zdać sobie sprawę z istnienia dwu postaci języka ściśle ze sobą splecionych i nawzajem się przenikających. Jedną z form językowej komunikacji jest mowa ojczysta Tatarów polsko-litewskich, którą przynieśli na tereny Wielkiego Księstwa Litewskiego i Polski. Drugą postacią jest język liturgi.i i piśmiennictwa religijnego polskich wyznawców islamu. W dalszej części charakterystyki językowej zajmiemy się całokształtem zagadnień związanych z tymi problemami.

 

Jedna z najstarszych wzmianek o języku codziennym, jakim posługiwała się ludność tatarska przybyła na tereny Litwy i Polski, datuje się z pierwszej, połowy XV wieku. Wiadomość ta w polskim przekładzie brzmi następująco: "Także przebywa w rzeczonym mieście Trokach i w kilku okolicznych wsiach bardzo wielka liczba Tatarów, którzy tym mieszkają rodami, są. zaś zwyczajni Saraceni, nie mają nic z wiary Jezusa Chrystusa, a mają język osobny, tatarskim zwany" (podkr. A.D.). Takie właśnie słowa zanotował w swym dzienniku podróży rycerz burgundzki nazwiskiem Gilbert de Lannoy, który w styczniu 1414 roku przejeżdżał przez Troki, rezydencję wielkiego księcia litewskiego Witolda. W póĄniejszych czasach pojawiają się również tu i ówdzie notatki na temat języka, by wskazać chociażby na pochodzący z połowy XVI wieku "Risale-i Tatar-i Len" ("Traktat o Tatarach polskich") ofiarowany wielkiemu wezyrowi Rustemowi Paszy, zięciowi sułtana Sulejmana Wspaniałego. Wielki wezyr zaś przedłożył póĄniej to dzieło samemu pady- szachowi.



Pełnego, ani tym bardziej dokładnego obrazu mowy ojczystej naszych Tatarów nie jesteśmy w stanie dzisiaj oarworzyć. Taki stan rzeczy podyktowany jest skąpym zasobem materiału językowego oraz brakiem ciągłości tradycji językowej, szczególnie jeżeli idzie o formę codziennego języka potocznego. Złożyło się na to wiele czynników, wśród których dominującą rolę odegrał dość wczesny zanik języka mówionego. Szybki regres językowy tłumaczony był dotychczas faktem mieszanych małżeństw zawieranych między ludnością tatarską a przedstawicielami miejscowych społeczeństw słowiańskich, jak też w niemałym stopniu przyczyniła się do tego służba wojskowa Tatarów. Do powodów, na jakie wskazywano dotychczas, dodać też należy dużą rolę innego czynnika socjalnego. Chodzi mianowicie o to, że ludność tatarska nie żyła zamknięta w swoim środowisku i starała się naśladować warstwy społeczne otoczenia, w którym przebywała. W szczególności bardziej znane i wpływowe rody tatarskie dążyły do zrównania pod względem prawnym i socjalno-bytowym z polską szlachtą. Był to więc jeden z niebagatelnych powodów szybkiej asymilacji językowej zakończonej przyjęciem w życiu codziennym miejscowych gwar otoczenia słowiańskiego. Autorzy tureccy XVII i XVIII wieku, tacy jak Fyndykłyły Mehmed Aga, Mustafa Kesbi Lub Bartynły Ibrahim Hamdi. zwracają również uwagę, że Tatarzy, chociaż używają liter arabskich, nie mówią po turecku. Szczególnie ostatni z wymienionych autorów powiada: "Świętą księgę Koran piszą literami arabskimi, ale jeżeli sporządzają do niej komentarze, to komentarze te układają w języku niewiernych polskich giaurów". 

W niezbyt obfitym materiale językowym, jaki się dochował do naszych czasów, i to w przeważającej mierze jedynie fragmentarycznie, upatrywać należy stosunkowo niewielką ilość opracowań poświęconych wyłącznie zagadnieniom językowym. Problematyka językoznawcza poruszana była najczęściej przy okazji interpretacji zabytków piśmiennictwa bądĄ też w pracach o charakterze ogólnym. Należy przy tym podkreślić, że poczesne miejsce w literaturze przedmiotu zajmują prace autorów polskich. W opracowaniach traktujących o języku zwracano przede wszystkim uwagę na zasób słownictwa. Za najstarsze dzieło z tego zakresu uznać należy pracę XIX-wiecznego orientalisty Antoniego Muchlińskiego zatytułowaną "Żródłosłownik wyrazów, które przeszły do naszej mowy z języków wschodnich" (Petersburg 1858). W tym kompendium leksykograficznym autor wykorzystuje sporadycznie m.in. wyrazy występujące w języku Tatarów polsko-litewskich. zwracając uwagę na ich znaczenie i pochodzenie. Kilkaset "wschodnich" słów, imion i nazwisk zawarto w spisie załączonym do publikacji o tatarskiej heraldyce. Autorem aneksu pt. "Tłumaczenia stów i nazw orientalistycznych" jest J. Szynkiewicz, natomiast cała monografia "Herbarz rodzin tatarskich w Polsce" (Wilno 1929) jest autorstwa St. Dziadulewicza. 

Najobszerniejsza z drukowanych prac na temat zasobu leksykalnego języka tatarskiego należy do A. Woronowicza, który zajmował się gromadzeniem wyrazów i zwrotów arabsko-persko-tureckiego pochodzenia zaczerpniętych z rozlicznych Ąródeł, najwięcej zaś z języka potocznego oraz zabytków literackich. Praca, o której mowa, nosi tytuł "Szczątki językowe Tatarów litewskich" i ukazała się w formie artykułu w czasopiśmie "Rocznik Tatarski" (Zamość 1935). Na temat wczesnego regresu językowego S. Szapszał ogłosił specjalny artykuł pt. "O zatraceniu języka ojczystego przez Tatarów w Polsce", drukowany również na łamach "Rocznika Tatarskiego" (Wilno 1932). Głównie na podstawie poszczególnych zabytków piśmiennictwa interpretacją fragmentów językowych zajmowali się orientaliści: S. Szachno ("Kitab tatarski Assattowicza z roku 1891" Wilno 1938), W. Zajączkowski ("Resztki językowe Tatarów litewskich". Kraków 1948), A. Zajączkowski ("Tzw. chamaił tatarski ze zbioru rękopisów w Warszawie". Kraków 1951). 

Chociaż Tatarzy nasi przeszli całkowicie w życiu codziennym, a częściowo i w zachowanych zabytkach twórczości literackiej na otaczające ich języki słowiańskie, to jednak można się pokusić o odtworzenie, przynajmniej w ogólnym zarysie, utraconego przez nich języka ojczystego. Historyczne dane świadczą o tym, że język Tatarów polsko-litewskich, w przeważającej mierze przybyszów ze Złotej Ordy, należał do kipczackiej grupy języków tureckich. Do takiego stwierdzenia upoważnia nas chociażby fakt przynależności terenów Złotej Ordy do większej jednostki geopolitycznej, określanej często mianem "Deszt-i Kipczak" (Stepy Kipczaku). Mimo braku większej ilości Ąródeł, przy obecnym stanie wiedzy, nakreślenie ogólnego obrazu języka naszych Tatarów umożliwia również zespół czynników lingwistycznych. Przyczynić się do tego może w pierwszym rzędzie zachowane nazewnictwo oraz pewna ilość terminów obyczajowych (z języka potocznego), a także materiał językowy zaczerpnięty z zabytków literatury. 

O tureckim pochodzeniu języka, który Tatarzy przynieśli ze sobą na ziemie litewsko-polskie, świadczyć mogą dawne nazwy rodowe i zachowane resztki tytutatury. Tak na przykład znany z dawnych Ąródeł książęcy tytuł Tatarów ułan to kipczacka forma oguzyjskiego (inna grupa języków tureckich) oghfan; jako rzeczownik pospolity wyraz tęp oznacza "chłopiec, junak", natomiast użyty po imieniu własnym jest tytułem nadawanym książętom krwi. Rozpowszechnione wśród Tatarów imię wielkiego księcia Witolda poświadczone w modlitewnikach w postaci Watad jest wyrazem używanym tylko w kipczackiej grupie językowej. W wolnym przekładzie imię to może być przetłumaczone jako "Pogromca". Pewnych analogii z nazewnictwem rodowo-plemiennym u dawnych Kipczaków można się dopatrywać w nazwiskach litewsko-tatarskich rodów, takich jak Dżałajr (spotyka się też formę Jałair), Kongrat lub Barin. Poza tym aż do XVII wieku Tatarzy zachowali tradycję posługiwania się kipczackimi imionami znanymi jeszcze w Złotej Ordzie i Chanacie Krymskim, których częścią składową są tureckie formy czasownikowe berdi i keldi; występowały one najczęściej w postaci Tanry-bierdiej, Kudaj-bierdiej, Asz-hierdiej lub też Keidy-jar, Keldy dowlec itp. Trzeba przy tym zaznaczyć, że spotykane są imiona własne możnowładców Złotej Ordy o zbliżonym bardzo brzmieniu, a to Karim-birdi, Dżabar-birdi, Kadir-birdi i inne. 

Dodatkowe dowody o turecko-kipczackim charakterze języka naszych Tatarów przeprowadzone być mogą na podstawie analizy cech fonetycznych oraz zasobu leksykalnego. W sferze fonetyki wskazać należy na wymianę dĄwięków 

di // j na początku wyrazu, np. dżafair // jałair (wspomniane wyżej); diajma // jajma "placek"; dżołusz // jołusz "awody, zapasy"; dżigit // figit "młodzieniec". 

Przedstawione zjawisko fonetyczne jest dobrze znane przede wszystkim na gruncie kipczackiego obszaru językowego, a na oboczność fonetyczną dż // j wskazywał już autor najstarszego słownika języków tureckich z XI wieku, filolog Mahmud z Kaszgaru. Innym wskaĄnikiem fonetycznym może być zanik początkowego dĄwięcznego ,h, jaki można zaobserwować w niektórych wyrazach zapożyczonych. Dla przykładu godzi się przytoczyć znane tatarskie nazwiska: Asanczuk i Assanowicz powstałe jako nazwiska patronimiczne od imienia arabskiego Hasan. Podobnie nazwisko AdĄykicz pochodzi od wyrazu arabskiego hadżi ("pielgrzym"), a więc z dĄwięcznym h na początku. Z analogicznym zjawiskiem mamy do czynienia w języku karaimskim, również jednym z języków grupy turecko-kipczackiej. Można tu wskazać na takie przykłady, jak afta (z pers. hafta) "tydzień" czy też anuz (z pers. hanuz) "jeszcze". Kipczacką też cechą w języku tatarskim jest dysymilacja spółgłosek // i przejście w łn, np. mułfa, motta w mowie potocznej mołna; "duchowny". 

Podobna dysymilacja zachodzi też w jednym z dialektów języka karaimskiego. 

Przechodząc do omówienia zasobu leksykalnego, zatrzymamy się w pierwszym rzędzie na wyrazach właściwych głównie językom grupy kipczackiej (niektóre z nich znane są też w innych językach tureckich, ale najczęściej w odmiennej postaci fonetycznej). Tak więc mamy do odnotowania przykłady takie, jak (cytowane już) ułan, diajma oraz bielusz; "pierożek z mięsem" (w kazańsko-tatarskim w formie bielisz od czasownika biele; "owijać w pieluszki", który to czasownik znajdujemy również w innych językach kipczackich, ziereć; "cmentarz muzułmański", achcza; "moneta, pieniądz", wacht; "czas, okres", erkiszi; "mężczyzna". 

Wszystkie przytoczone wyrazy występują w identycznej szacie fonetycznej i w takim samym znaczeniu w szeregu językach należących do grupy kipczackiej. Całość zatem rozpatrywanego materiału świadczy wymownie o kipczackim pierwotnie charakterze języka na- szych Tatarów. Pod względem zakresu znaczeniowego do najstarszych warstw leksykalnych należą terminy odnoszące się do słownictwa urzędowego i terminologii rodowo-plemiennej, a niekiedy tez dotyczą ekwipunku wojskowego. 

Zajęcie się słownictwem zabytków piśmiennictwa pozwala wysnuć wniosek, że na język Tatarów wywierały wpływ również inne grupy języków tureckich. Według przypuszczeń niektórych badawczy w bardziej odległej epoce były to wpływy staroujgurskie, póĄniej zaś (w XVI-XVIII wieku) osmańsko-tureckie. Mówiąc o możliwości oddziaływania języka staroujgurskiego, należy wziąć pod uwagę, że jak wiadomo, w kancelarii chanów Złotej Ordy całą korespondencję prowadzono w alfabecie ujgurskim. To sprzyjało niechybnie przenikaniu elementów językowych grupy wschodniotureckiej, w skład której wchodzi m.in. również język staroujgurski. 

Do powyższych stwierdzeń należy jeszcze dorzucić, że zgodnie z danymi historycznymi na Tatarów polsko-litewskich i ich język oddziaływały także związki z Krymem oraz Powołżem. W rezultacie takich koneksji musiało dojść do nasilenia, przede wszystkim w leksyce, wpływów językowych krymsko-tatarskiego i kazańsko-tatarskiego. Dobrze znane jest pośrednictwo naszych Tatarów w stosunkach państwa polsko-litewskiego z Krymem. W okresie póĄniejszym (XVIII-XIX wiek) zaznaczają się ożywione stosunki z Krymem, zwłaszcza w sferze kultury duchowej. Natomiast język kazańsko-tatarski oddziaływał -również z tego powodu, że kopiści rękopisów sporządzanych dla naszych Tatarów rekrutowali się często z tatarskich obszarów Powołża. W większości wypadków pełnili oni równocześnie funkcje osób duchownych i zajmowali się opracowywaniem modlitewników. 

Znaczna część materiału leksykalnego, w szczególności terminy zaczerpnięte z języka potocznego, wskazuje na silny wpływ języka osmańsko-tureckiego. Liczne bowiem terminy pochodzenia arabskiego przekazywane są w wymowie identycznej bądĄ zbliżonej do osmańsko-tureckiego. 

Dla przykładu: redżeb, w osm.-tur. identyczne (arab. radżab); "nazwa jednego z miesięcy", Merjem, w osm.-tur. identyczne (arab. Afarjam); imię własne, dżehennem, w osm.-tur. identyczne (arab. dzahannam); "piekło", szejtan, w osm.-tur. identyczne (arab. szajtan); "szatan", szejch, w osm.-tur. identyczne (arab. szajch); "starszy, przełożony", resiul, w osm.-tur. resul (arab. rasul); "wysłannik, prorok", sielaw, w osm.-tur. selam (arab. salam); "pokój, spokój". 

Jak widać z przytoczonych przykładów, daje się tu zauważyć reguła fonetyczna polegająca na przejściu krótkich samogłosek tylnego szeregu do szeregu samogłosek przednich. Podobhłe jak w osmańsko-tureckim końcowa spółgłoska, (, która w arabskim jest z reguły opuszczana, w tatarskim nie ulega zanikowi. 

Przykłady: emanet, w osm.-tur. identyczne (arab. amana); "zastaw", szerbiet, w osm.-tur. szerbel (arab. szarba); "napój", szeriat, w osm.-tur. identyczne (arab. szarid), ummiet, w osm.-tur. iimmet (arab. umma); "gmina muzułmańska". Niektóre arabskie nazwy jednosylabowe pod wpływem również osmańsko-tureckiego otrzymują w tatarskim postać: dwuzgłoskową. Przykłady: Bekir, w osm.-tur. identyczne (arab. Bakr); "imię własne", Misir, w osm.-tur. Mysyr (arab. Misr); "Egipt". 

Jest rzeczą charakterystyczną,że pierwotne tureckie u przechodzi w języku naszych Tatarów w samogłoskę e. 

Możemy tu przytoczyć następujące przykłady: gusiel, w tur. gusiel; "ablucja", musielmanin, w tur. musiuman ; "muzułmanin", rukiei, w tur. nikli; "postawa w czasie modlitwy". Pewien odsetek leksyki tatarskiej stanowią zachowane do naszych dni wyrazy rdzennie tureckie, które przejęte zostały bezpośrednio z osmańsko-tureckiego. Mamy więc tu przykłady: bajram; "święto", batman; "miara wagi", kot; "ręka", kusz; "ptak", kuszłuk; "przedpołudnie", kyz; "dziewczyna", tabut; "mary, nosze". 

Wpływ osmańsko-tureckiego potwierdzają też fakty historyczne. Znamy bowiem wypadki, kiedy nasi Tatarzy pełnili obowiązki tłumaczy przy rozmaitych legacjach wysyłanych przez królów polskich w celu załatwiania różnych spraw z Porta Osmańską. Elementy osmańsko-tureckie przenikały do języka naszych Tatarów i umacniały się w nim także; według wszelkiego prawdopodobieństwa; za pośrednictwem języka Tatarów krymskich, który z kolei podlegał silnym wpływom osmańskim (w szczególności dialekty południowego obszaru Półwyspu Krymskiego). 

Wraz z wpływami osmańsko-tureckimi przenikały też do tatarskiego zapożyczenia arabskie i perskie. Podobnie jak w osmańsko-tureckim, pożyczki te stanowiły znaczny odsetek całego zasobu leksykalnego. W zachowanym słownictwie mamy też do czynienia z niejednorodnymi pod względem etymologicznym formami. Tak więc do wyrazów pochodzenia obcego dodawane są rdzennie tureckie przyrostki słowotwórcze. 

Przykładem może tu być namazłyk; "dywanik modlitewny", gdzie wyraz perski namaz; "modlitwa" łączy się z tureckiem przyrostkiem -tyk. Podobnie kurban- tyk ; ""zwierzę przeznaczone na ofiarę" jest złożeniem arabsko-tureckim (arab. kurhan + tur. tyk). 

Częste w języku osmańsko-tureckim połączenie w jednym wyrażeniu lub zdaniu elementów trzech języków Bliskiego Wschodu, a więc arabskiego, perskiego i tureckiego, znalazło też swoje odzwierciedlenie w języku Tatarów polsko-litewskich. 

Przykładem takim może być wyrażenie: biesz wacht namaz; "pory pięciokrotnych modłów". Tu każdy wyraz pod względem pochodzenia jest inny, mianowicie biesz jest wyrazem tureckiem, wacht arabskim, a namaz perskim. 

Analiza słownictwa tatarskiego wykazuje, że otaczające języki słowiańskie, w szczególności polski i białoruski, pozostawiły ewidentne ślady swojego oddziaływania na niezbyt obficie zachowaną leksykę orientalną. Poza tym całe zwroty i wyrażenia w ustach naszych Tatarów przeplatane są słowami orientalnymi i słowiańskimi. 

Charakterystyczne w tym względzie są na przykład takie wypowiedzi: matna u dżubieju i czafmie da mieczeci czerez zireć iszow i jasień piew lub też nu, tak spiewszy ajety treba duajka pięć. Znaczy to: "duchowny w sutannie i zawoju na głowie szedł przez cmentarz do meczetu i śpiewał hymny" oraz "a więc, kiedy się odśpiewa wersety z Koranu, należy zaintonować modlitwę". 

Całkowitą rację ma St. Kryczyński, wybitny znawca problematyki tatarskiej okresu międzywojennego, który stwierdza: "Trzeba posłuchać Tatarów litewskich wtedy, gdy rozmawiać poczną o swoich modlitwach i obrządkach religijnych, o ślubach, pogrzebach, o duchach i czarodziejskich praktykach, o tradycyjnych potrawach. W takich momentach białoruszczyzna ich rozbrzmiewa dziwnymi wyrazami, nabierając cech jakiejś osobliwej gwary, w której słowa arabskie i tureckie splatają się mocno a prawie niedostrzeżenie z ruskimi". 

Trudno też wyznaczyć granice między sferami wpływów poszczególnych języków słowiańskich, czasami jest to wręcz niemożliwe. Na jedno należy zwrócić uwagę, że wpływy słowiańskie przejawiły się zarówno w fonetyce, jak i w morfologii. Spróbujmy, zatem pokrótce je scharakteryzować. 

Jeżeli idzie o fonetykę wyrazów arabsko-persko-tureckich, to największą uwagę przyciąga ich zmiękczona wymowa. Spostrzega się zmiękczenie wielu spółgłosek w różnych pozycjach w wyrazie i można w tym upatrywać szczególny wpływ języka białoruskiego. W większości wypadków palatalizacja spółgłosek następuje w otoczeniu samogłosek przedniego szeregu i stanowi rezultat ich oddziaływania. 

Przykłady: abdes; "ablucja", biesz; "pięć", dzenniet; "ogród rajski", ewwiel; "pierwszy, przed", fierej; "demon, peri", islam; "islam", mieczeć; "meczet", niw; "litera alfabetu arabskiego, nun", siekiun; "znak graficzny, sukun", siunniet; "obrzezanie". 

W białorusko-polskiej mowie potocznej naszych Tatarów wyrazy arabsko-persko-tureckie mogą przybierać końcówki słowiańskich przyrostków słowotwórczych. Do nich należy końcówka -in w takich wyrazach, jak arabin; "Arab", dżahilin; "nieuk", kiafirin; "niewierny" lub też końcówka -czyk np. w wyrazie alejczyk ; "szyita, stronnik Alego". Innym słowiańskim przyrostkiem słowotwórczym jest końcówką -stwo tworząca pojęcia oderwane, w takich wyrazach, jak imamsmo; "urząd imama (duchownego)" czy gaziejstwo; "stan gaziego (bojownika za wiarę)". 

Spotykane są często końcówki słowiańskich przypadków przy wyrazach pochodzenia orientalnego, przy czym w wyrazach zakończonych na samogłoskę i użytych w bierniku lub dopełniaczu pojawia się protetyczny śpi rant;/ Przykłady: chutbie; w bierniku chutbie-j-u (słuchał chutbieju); "słuchał kazania", awle; w dopełniaczu awle-j-u (iść do awleju); "udać się na południową modlitwę", siedĄcie; w dopełniaczu siedide-j-u (zbliżył się do siedĄdeju); "zbliżył się, aby wykonać pokłon w czasie modlitwy". Inne przykłady z końcówkami słowiańskich przypadków: do achszamu (achszam); "do wieczora", k arszu (arsz) "do tronu boskiego)", bez gusielu (gusiel); "bez (dokonania) ablucji", ad feraona (feraon); "od faraona", ufirdewsiu (firdewś); "w raju", u kuranie (kuran); "w Koranie", nad mursielami (mursiel); "nad prorokami", miejjita futaj (futa); nakryć "zmarłego przykryć kawałkiem materiału". 

Wyrazy zakończone na -;' względnie -dii otrzymują najczęściej końcówkę -ej, na przykład: Alej (Ali); "imię własne", muftiej (mufti); "najwyższy duchowny", hadżej (hadżi); "osoba, która odbyła pielgrzymkę", azandżej (azandzi); "osoba nawołująca do modlitwy", kurandżej (kurandżi); "znawca Koranu". Działać tu musiało prawo analogii z wyrazami wschodniosłowiańskimi typu worożej; "wróżbita". Dodać przy tym wypada, że tego rodzaju zjawisko znane już było w języku staroruskim, czego dowodem jest poświadczona w tym języku pożyczka arabsko-turecka kaznaczej (kazna + dżi); "skarbnik". 

Zdarzają się też wypadki użycia słowiańskiej końcówki liczby mnogiej, jak np. w wyrazach hurufy "litery", gdzie -y stanowi słowiańską końcówkę liczby mnogiej przy wyrazie huruf, podobnie ansary; "pomocnicy, współtowarzysze Proroka", gdzie przy ansar użyto słowiańską końcówkę y. Inną słowiańską końcówką liczby mnogiej jest sufiks -owie, który spotykamy m.in. w wyrazach: szehidowie; "męczennicy za wiarę", muhadżirowie; "emigranci (z Mekki do Medyny)" sechabejowie; ""towarzysze Proroka". 

Chociaż językom tureckim obce jest pojęcie rodzaju gramatycznego, to jednak w języku naszych Tatarów występują tu i ówdzie końcówki rodzaju żeńskiego przejęte z języków słowiańskich. Do rzędu takich końcówek należy słowiańskie -ka, np. w wyrazie ahrećka, co jest rodzajem żeńskim terminu religijnego ahreć; "pobratymiec w życiu doczesnym i pozagrobowym", lub zehidka, rodzaj żeński od zehid; "asceta". Innymi słowiańskimi końcówkami rodzaju żeńskiego są -ina oraz inia, np. mollina; "żona mułły (duchownego)", chodżinia; "żona chodży (nauczyciela)". 

Do nierzadkich wypadków należy użycie końcówek słowiańskich form przymiotnikowych. Wskazać tu należy na występujące najczęściej końcówki -ny, -nyj: chalalny (chalal); "dozwolony", imamy (imam); "związany z wiarą", bajramnyj (bajram); "świąteczny". Następnie -ski, -śkij: mekkiejski (Mekkie); "mekkański", musiulmanski (musiulmanin); "muzułmański", antakijskij (Antakije); "antiochijski" oraz -owy, -owyj: farzowy (farz); "obowiązkowy", ramazanowy (ramazan); "związany z Ramazanem (miesiącem)", dĄebrailowyj (Dżebrail); "należący do Dżebraila (Gabriela)". 

Nieraz od kategorii imiennych mogą być urobione za pomocą słowiańskich końcówek tatarskie formy czasownikowe. Dla przykładu można się tu posłużyć słowem azanić (od azan); "przywoływać do modlitwy, przyjąć do wiary". Znana jest również forma zaharemić (od harem); "wprowadzić narzeczoną do środowiska mężatek (jeden z obrzędów weselnych)". Innym przykładem może być czasownik gustować się, poguślić się; "dokonać ablucji". Obie przytoczone formy pochodzą od wyrazu gusiel; "ablucja". 

Zarówno zaharemić jak też pogusiić są wymownym dowodem występowania przedrostków (w tym wypadku za- i po-), co jest zjawiskiem niezmiernie rzadkim i z reguły sprzecznym z budową gramatyczną jęyzków tureckich. Podobnego typu prefiksację można zaobserwować przede wszystkim w tych językach tureckich, które od dłuższego czasu pozostają pod wpływem otoczenia słowiańskiego. Podobnie obecność przyimków rządzących odpowiednimi przypadkami mogła się rozwinąć tylko pod silnym wpływem słowiańskim, gdyż języki tureckie takich konstrukcji nie znają. 

Dość osobliwe jest połączenie elementów orientalnych ze słowiańskimi, jakie daje się zaobserwować pizy rozpatrywaniu czasowników złożonych. Kompozycje takie składając się z części imiennej i czasownikowej. Pierwsza z nich bywa zazwyczaj terminem pochodzenia orientalnego, druga zaś (czasownikowa) jest z reguły pożyczką słowiańską. Do tego trzeba dodać, że bardzo często chodzi o kalki pojęciowe zaczerpnięte z języka tureckiego. 

Posłużmy się przykładami: abdes uziać, tur. aptes almak; "dokonać ablucji"; duaji pięć, tur. dua okumak; "recytować modlitwę", kurban rezać tur. kurban kesmek; "zarzynać zwierzę ofiarne", sielam dać, tur. selam vermek; "przekazywać pozdrowienia", tewbie czynić, tur. tóvbe etmek; ""okazywać skruchę". 

Na podstawie wszystkich przytoczonych przykładów nietrudno zauważyć, że większość pozostałego słownictwa odnosi się pod względem znaczeniowym do pojęć o charakterze religijnym, które są związane z wyznawanym przez naszych Tatarów islamem. Jakkolwiek język Tatarów polsko-litewskich w swym zasadniczym trzonie był niewątpliwie kipczacki, to jednak póĄniej, w ciągu wieków, nawarstwiły się nań cechy innych grup językowych. W konkluzji przeprowadzonej charakterystyki językowej należy też mieć na uwadze, że etapy osadnictwa tatarskiego odbywały się w różnych okresach i; co ważniejsze; pochodziły z różnych terenów, wobec czego i język osadników tatarskich musiał być niejednolity i zróżnicowany. Znalazła w nim swoje odbicie specyfika językowa Złotej Ordy, chanatów krymskiego, kazańskiego i astrachańskiego oraz Turcji osmańskiej. 

Wielowiekowe przebywanie wśród ludności słowiańskiej wywarło przemożny wpływ na zanik elementów arabsko-turecko-perskich i zastąpieniu ich słownictwem i konstrukcjami słowiańskimi, co doprowadziło do całkowitego regresu języka ojczystego. W dobie obecnej tylko nielicznie zachowane terminy z zakresu kultu religijnego stanowią relikt dawnej sytuacji językowej naszych Tatarów.

 
Start > Język tatarski > język tatarski