Atak na Centrum Muzułmańskie. Ogień w domu modlitwy

Atak na Centrum Muzułmańskie. Ogień w domu modlitwy

Wojciech Więcko, jok
21.08.2011 , aktualizacja: 21.08.2011 22:19
A A A Drukuj
Ktoś próbował podpalić dom modlitwy muzułmanów, który znajduje się przy ul. Hetmańskiej w Białymstoku. Nikomu nic się nie stało. - Czujemy napiętą atmosferę, ale dla tych kilku nieważnych ludzi nie będziemy zmieniać życia - mówi Husam Freikh, imam i dyrektor Centrum Kultury Muzułmańskiej.
Dom modlitw muzułmanów przy ul. Hetmańskiej
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Gazeta
Dom modlitw muzułmanów przy ul. Hetmańskiej
Pożar w budynku użytkowanym przez Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształtowania Kulturalnego w Białymstoku zauważyła kobieta, która mieszka w pobliżu. Zaniepokoił ją dym wydobywający się z okna. Była sobota, około godz. 1.20.

Strażacy na miejsce wysłali od razu cztery wozy, bo sam obiekt jest dość duży i było podejrzenie, że mogą być potrzebne znaczne siły.

- Na miejscu okazało się, że pożar jest niewielki i udało się go zgasić w szybkim natarciu. Kilkadziesiąt litrów wody załatwiło sprawę - mówi st. kpt. Marcin Janowski, rzecznik podlaskiej straży pożarnej. Zaznacza jednak, że gdyby ogień zauważono później, zagrożenie mogło być dużo większe.

Z pierwszych policyjnych ustaleń wynika, że sprawcy - prawdopodobnie łomem - przed godziną 1 wyważyli drzwi wejściowe do budynku. Potem zaczęli niszczyć drewniane elementy wyposażenia parteru, m.in. podłogę i meble (sala modlitw jest na piętrze, do niej nie wchodzili). Później poszli do łazienki, oblali ją łatwopalną cieczą i podpalili. Strażacy wspominali, że czuć tam było jakąś ropopochodną substancję.

Zapaliły się drzwi, część płomieni przedostała się do korytarza, na firanki i zasłony. Ogień na szczęście nie spowodował wielkich zniszczeń, bo pomieszczenie było wyłożone glazurą.

- Generalnie straty w skali całego budynku nie są duże. Szacujemy je na ok. 20 tys. zł. Łazienka wymaga całkowitego remontu, bo od ognia popękały płytki, jest wybite okno, są zniszczenia armatury i drewnianego wyposażenia parteru - wylicza imam. Budynek nadal będzie pełnił swoje funkcje (ma też drugą łazienkę).

- Zabezpieczyliśmy mnóstwo śladów działania sprawców - mówi aspirant Justyna Aćman z zespołu prasowego podlaskiej policji. - Na miejscu pracował też pies tropiący, który doprowadził policjantów do jednej z pobliskich ulic i tam ślad się urwał, ale akurat w tym miejscu są kamery do monitoringu. Zobaczymy, co się nagrało.

W Białymstoku od kilku lat co jakiś czas dochodzi do ksenofobicznych i rasistowskich aktów agresji. Najczęściej są to wymalowywane różne faszystowskie hasła i symbole w miejscach ważnych dla Żydów i muzułmanów (różne pomniki czy cmentarze). Często dzieje się to tuż przed jakimiś ważnymi historycznie datami. Policja zatrzymuje sprawców, a sądy skazują ich na kary w zawieszeniu i ci ciągle są na wolności.

Sobotnie podpalenie to nie pierwszy atak na to akurat miejsce - budynek przy ul. Hetmańskiej. Poprzedni - w sierpniu 2007 roku - polegał na wymalowaniu na frontowej elewacji ogromnych rozmiarów różnych hitlerowskich symboli i rasistowskich haseł: "Polska dla Polaków", "White power". Policja dość szybko zatrzymała sprawców, którzy okazali się skinami. Muzułmanie sami odnowili ważny dla nich budynek.

Imam Husam Freikh jest zaskoczony tym, co się dzieje wokół muzułmanów w Białymstoku. Przed niespełna pół rokiem przeprowadził się z Wielkopolski do naszego miasta. - Tam nie działo się nic negatywnego wobec nas, a w Białymstoku bardzo czuje się niepokojącą atmosferę, to, że nas się nie lubi - mówi. Jak sam zaznacza, nie chce używać zbyt mocnych słów.

Niepokoi go jeszcze jedna sprawa. Policja na miejscu zabezpieczyła nóż, który zostawili tam sprawcy. A to znaczy, że gdyby ktoś w nocy był w domu modlitwy, mogłoby dojść do nieszczęścia.

Po sobotnim pożarze imam chce lepiej zabezpieczyć budynek. Na pewno będzie chciał zamontować kamery monitorujące.

A budynek ten jest jednym z dwóch centrów muzułmańskich w Białymstoku. Drugim jest Dom Modlitw przy ul. Grzybowej, gdzie mieści się też biuro Muzułmańskiego Związku Religijnego w RP - najstarszej organizacji muzułmańskiej w Polsce, gromadzącej polskich Tatarów. Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształcenia Kulturalnego z kolei powstało w 1996 roku, a jego założycie wcześniej współtworzyli i rozwijali Stowarzyszenie Studentów Muzułmańskich. Centrum propaguje informacje o islamie, jego kulturze i historii w Polsce, stara się budować dobre stosunki z rządem oraz pozarządowymi instytucjami, daje mieszkającym tu wyznawcom islamu miejsce, gdzie mogą się wspólnie modlić. Zwłaszcza teraz, w sierpniu, podczas świętego miesiąca ramadan. Spotykają się tu studenci, lekarze, przedsiębiorcy i uchodźcy z państw islamskich.

- Syn był tam w piątek - mówi pani Marina, Czeczenka od lat mieszkająca w Białymstoku. - Teraz, w poście, nie możemy nawet powiedzieć nikomu nic złego, nawet źle pomyśleć. Ale ja nie mam słów na ludzi, którzy to zrobili. Jakie oni mają serca?

KOMENTARZ

Podpalenie muzułmańskiego domu modlitwy nie jest tylko aktem chuligańskim czy zniszczeniem mienia. Policja powinna jak najszybciej złapać sprawców, a wymiar sprawiedliwości - osądzić ich z całą surowością. Idąc bowiem z nożem do miejsca, gdzie ludzie się modlą i podpalając je, musieli przynajmniej liczyć się z tym - jeśli nie iść z takim zamiarem - że wyrządzą krzywdę. I to ludziom, którzy przeżywają akurat teraz miesiąc wyciszenia, skupienia, wyrzeczeń. Ofiarowują Bogu wszystkie swoje uczynki, dlatego starają się nawet źle nie myśleć o innych. Proszą o błogosławieństwo i wierzą, że obdarzy ich łaskami. Za tydzień zakończą post i zaczną świętować Ramadan Bajram (Id Al-Fitr). Czy będą mogli robić to bez lęku?

Cóż złego zrobili komukolwiek ci ludzie, by mieli się bać? Mieszkają w naszym województwie od pokoleń (Tatarzy), albo przybyli tu w poszukiwaniu azylu, bezpieczeństwa, po okropnościach wojny, których doświadczyli (uchodźcy).

Szczycimy się przy każdej okazji wielokulturowością Podlasia, współistnieniem i tolerancją dla innych wyznań, narodowości. Chełpimy się tatarską kulturą, podsuwamy ją turystom na tacy.

Takie akty agresji niweczą cały trud.

Brak słów, by wyrazić, jak bardzo mi przykro i wstyd.

Joanna Klimowicz



Więcej... http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,35241,10148736,Atak_na_Centrum_Muzulmanskie__Ogien_w_domu_modlitwy.html#ixzz1qqUQxUXF

 
Start > artykuły i listy zebrane > Atak na Centrum Muzułmańskie. Ogień w domu modlitwy