Mniejszości narodowe zachęcają do spisu powszechnego

Mniejszości narodowe zachęcają do spisu powszechnego

http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,37227,9355068,Mniejszosci_narodowe_zachecaja_do_spisu_powszechnego.html

Joanna Klimowicz
31.03.2011 , aktualizacja: 31.03.2011 16:39
Drukuj
Tatarzy, tak jak i inne mniejszości, chcą pokazać się w spisie powszechnym. Zachęcają do zadeklarowania narodowości tatarskiej i śmiało czekają na wyniki. Bo w ich języku istnieje słowo "naprzód", a nie ma "do tyłu"
Bitwa pod Kłuszynem. Letnia Akademia Wiedzy o Tatarach
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja
Bitwa pod Kłuszynem. Letnia Akademia Wiedzy o Tatarach
W piątek rusza Narodowy Spis Powszechny. Od 1 kwietnia do 16 czerwca 2011 r. potrwa tzw. samospis internetowy. Kto z niego skorzysta, ma pewność, że ankieter do niego nie zadzwoni, a rachmistrz nie zapuka. Ci ruszą do pracy w dniach 8 kwietnia - 30 czerwca.

Do wpisu przez internet i zadeklarowania w nim ojczystej narodowości i języka gorąco zachęcają przedstawiciele mieszkających w Polsce mniejszości. Na zachodzie śląskiej i niemieckiej, na wschodzie - białoruskiej, litewskiej czy tatarskiej.

Ostatni spis - z 2002 r. - pokazał, że w Polsce mieszkają dziesiątki tysięcy osób o korzeniach innych niż polskie, mających różną tożsamość, czujących się nie tylko Polakami. No właśnie - dziesiątki, podczas gdy ich liczebność szacuje się na setki tysięcy. Z różnych powodów nie wszyscy przyznali się do swojej narodowości.

Ślązacy nastawiają się na śląską mowę. Jej dobry wynik w spisie może być argumentem podczas prac Sejmu nad uznaniem godki za język regionalny. Wynik będzie też ważny dla gmin, w których mniejszość przekracza 20 proc. - wtedy zgodnie z ustawą o mniejszościach narodowych i etnicznych, mogą bez organizowania konsultacji społecznych ustawiać sobie dwujęzyczne tablice miejscowości.

W województwie podlaskim jest 12 gmin z drugim językiem urzędowym - białoruskim i dwujęzycznymi oznaczeniami. Według szacunków w Polsce może mieszkać do 150 tys. Białorusinów, ale w poprzednim spisie narodowość tę zadeklarowało tylko 48 tysięcy. Akcja "uświadamiająca" idzie pełną parą. W 14 tysiącach białoruskich domów wiszą kalendarze czasopisma Niwa, z reklamą spisu na pierwszej stronie. W ostatnią niedzielę abp Jakub, ordynariusz prawosławnej diecezji białostocko-gdańskiej oświadczył, że zapisze się jako Białorusin.

- Robimy, co w naszej mocy: wywiady, programy telewizyjne, np. "Sami o sobie", audycje w Radiu Racja. Ale i rozmowy, e-maile czy poczta pantoflowa to też ważne źródła informacji - mówi Eugeniusz Wappa, szef Związku Białoruskiego w RP.

Tatarów z kolei jest garsteczka. Szacuje się, że około 5 tys. osób w kraju, najwięcej na Białostoczcyźnie. Dziewięć lat temu do narodowości tatarskiej przyznało się niecałe 500 osób. Teraz chcą zaistnieć. W porównaniu do kampanii promocyjnych większych grup, działania Tatarów wydają się partyzantką - tak właśnie z humorem określają młodzi swoje apele i ulotki rozsyłane na Facebooku czy mailami. Są z nich bardzo dumni.

Rozmowa o Tatarach

Joanna Klimowicz: Ile społeczeństwo wie o potomkach Tatarów, którzy osiedlili się na tych ziemiach już w czasach Złotej Ordy?

Jan Adamowicz*: - Moim zdaniem w skali kraju wiedza społeczeństwa o mniejszości tatarskiej jest niewystarczająca. Jednak osoby zainteresowane tematem nie powinny mieć problemów z dostępem do licznych publikacji historycznych i naukowych o Tatarach. Oczywiście jest nas mniej niż np. Ślązaków, o których dość często można usłyszeć, ale staramy się wychodzić naprzeciw zapotrzebowaniu i organizujemy sympozja, spotkania akademickie, obozy szkoleniowe oraz jesteśmy aktywni na portalach.

Tatarska mniejszość etniczna jest bez wątpienia najlepiej zintegrowaną, a z drugiej strony bardzo świadomą swej odrębności religijnej, pielęgnującą tradycję. Jak to robicie?

- Wydaje mi się, że nauczyła nas tego historia. Potrzeba bliskości z osobami o tych samych korzeniach, problemach i ideach, wspiera integrację. Szanujemy też otoczenie, w którym żyjemy i z tego powodu także jesteśmy szanowani, a to bardzo pomaga pielęgnowaniu tradycji.

Jaka jest świadomość narodowa polskich Tatarów? Orientacyjnie szacuje się, że w kraju żyje ich blisko 5 tysięcy. Jednak w Narodowym Spisie Powszechnym w 2002 r. narodowość tatarską podało dokładnie 495 osób. To niewiele. Jak Pan myśli, o czym to świadczy? O identyfikacji z polskością? Czy może dziewięć lat temu były jakieś obawy przed otwartym deklarowaniem tatarskości?

- Przyczyn mogło być wiele, ale myślę, że była to przede wszystkim obawa wyniesiona z poprzedniego ustroju, który piętnował odrębność i wychodzenie przed szereg. Mogła to też być "fala emigracji" z końca ubiegłego wieku, ale również brak świadomości pochodzenia. Stan ten chyba się zmienia. Mój syn często spotyka się z pytaniem: "Mój dziadek chyba był Tatarem, jak mogę to sprawdzić?".

Jak pan sądzi, jak będzie w tegorocznym spisie? Czy świadomość wzrosła? Obaw nie ma?

- Obaw nie, może bardziej lekki dreszczyk emocji. To będzie tak, jak z rozpakowywaniem prezentu. Co jest w środku, okaże się po otwarciu. Świadomość się zauważalnie zmieniła, ale z oceną będziemy musieli poczekać na wynik spisu. W języku Tatarów słowo "Alha" oznacza "naprzód". Nie istnieje natomiast słowo "do tyłu". Jeżeli Tatar chce wrócić, to zwyczajnie odwraca się twarzą do kierunku jazdy i znów jedzie naprzód. Tak samo i my - bez obaw będziemy śmiało spoglądać w przyszłość.

Związek Tatarów RP upowszechnia wśród Tatarów ideę spisu. Dlaczego?

- Mamy świadomość korzyści, jakie mogą płynąć ze zwiększenia liczebności zadeklarowanej mniejszości narodowej. Dlatego związek, do którego obowiązków należy m.in. ochrona i piecza nad zachowaniem świadomości etnicznej polskich Tatarów, integracja i działalność na rzecz mniejszości, dołoży wszelkich starań, aby swoją powinność należycie wykonać.

Do udziału w spisie już od pewnego czasu zachęcamy w kontaktach bezpośrednich, korespondencji, a także poprzez najlepszy nośnik informacji, czyli tzw. pocztę pantoflową. Na portalu społecznościowym Facebook została stworzona grupa, gdzie wspólnie z innymi mniejszościami namawiamy do udziału w spisie. Pomocne informacje znajdują się również na stroniewww.ztrp.org oraz w portalu www.tataria.pl. Zdecydowanie namawiamy wszystkich do udziału w spisie drogą elektroniczną. Pozwala to na spokojne i rzeczowe wypełnienie kwestionariusza, bez konieczności udzielania prywatnych odpowiedzi obcej osobie. To bardzo wygodne i zapewnia dyskrecję, którą tak bardzo wszyscy cenią.

*nowy, wybrany 6 marca, prezes Rady Centralnej Związku Tatarów RP 



Więcej... http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,37227,9355068,Mniejszosci_narodowe_zachecaja_do_spisu_powszechnego.html#ixzz1qplCxUCR

 
Start > artykuły i listy zebrane > Mniejszości narodowe zachęcają do spisu powszechnego