mizar tatarski w Studziance


 

 

Jednym z piękniejszych pozostałości po Parafii Muzułmańskiej w Studziance i namacalnym śladem obecności Tatarów w rejonie Białej Podlaskiej jest cmentarz - mizar tatarski w Studziance nieopodal Łomaz. Choć nie czynny od czasów II wojny światowej to budzi zainteresowanie i przyciąga, co roku setki zwiedzających. Aby dotrzeć do mizaru w Studziance należy zjechać z trasy Biała Podlaska - Lublin w Łomazach na drogę w kierunku Piszczaca. Należy przejechać przez wieś Studziankę aż do tzw. „krzyżówki” i kapliczki. Następnie skręcić w lewo w polną drogę obok znaku informacyjnego i prosto w kierunku sosnowego lasku. Już z daleka widać żółtą tablicę i ogrodzenie. Mizar usytuowany jest na leśnym wzniesieniu. Drugi taki zabytek znajduje się w Lebiedziewie - Zastawku niedaleko Terespola.  Mizar z języka tatarskiego zireć oznacza cmentarz, odwiedziny pielgrzymka. Zizar lub miziar, z tur. mezar, ar. mazar charakteryzuje miejsce odwiedzin lub mogiłę. Należy zacząć od tego, iż mizary są unikatowymi cmentarzami w naszym krajobrazie kulturowym. Cmentarze tatarskie zakładano zazwyczaj na ziemiach Rzeczypospolitej Obojga Narodów w większych skupiskach poza osadami. Mizary są położone na tzw. wakufie ziemi należącej do parafii muzułmańskiej.  Najczęściej lokalizowano nekropolie na wzniesieniach lub obrzeżach lasów, co różniło je od chrześcijańskich cmentarzy, które przede wszystkim w XVIII i XIX wieku były umiejscowione najczęściej w pobliżu kościołów. Mizary niekiedy lokalizowano w pobliżu meczetów. Tak jest na przykład w przypadku mizaru w Kruszynianach koło Białegostoku. Najczęściej każda parafia muzułmańska posiadała swój cmentarz. Mizary stanowiły bardzo ważny składnik kultury materialnej i duchownej Tatarów, których charakteryzuje głęboko rozwinięty kult przodków i zmarłych. Mizary wyróżniają się na tle prawosławnych czy katolickich miejsc spoczynku zmarłych. Widać to wyraźnie w wielu elementach, które Tatarzy wynieśli z swojej ojczyzny. Przede wszystkim lokalizacja miejsca pochówku z dala od zamieszkania. Starano się je lokalizować na wzniesieniach bądź w okolicach lasów w znacznej odległości od osad. W religii chrześcijańskiej czy prawosławnej cmentarze sytuowano w okolicach cerkwi czy kościołów. Same nagrobki są bardzo charakterystyczne i godne uwagi, o czym w dalszej części pracy. Tatarzy na ziemiach polskich zakładali mizary najczęściej na wzgórzach i wzniesieniach na skraju sosnowych lasów. Sporadycznie sąsiadowały z meczetami. Tatarzy nie grodzili nekropolii jedynie usypując wał ziemny lub mur z polnych kamieni. Z czasem wznoszono drewniane i murowane ogrodzenia, co jest naleciałością z czasów późniejszych. W zwyczaju było także umieszczanie na bramach półksiężyce symbole wiary islamu. Jak powszechnie Tatarzy wierzyli, że w czasie objawienia proroka Mahometa jedynymi świadkami tego wydarzenia były gwiazdy i księżyc. Kilkutysięczna ludność tatarska zamieszkująca tereny Polski posiada kilka cmentarzy tzw. mizarów a jeszcze mniej miejsc i obiektów własnego kultu.
Pierwotne usytuowanie cmentarza w Studziance znajdowało się w drugim końcu miejscowości w rejonie bagiennym. Jednak ze względu na podmokłe tereny i kłopoty
z grzebaniem zmarłych zdecydowano się najprawdopodobniej jeszcze w I poł. XVIII w. założyć cmentarz bliżej centrum miejscowości na wzniesieniu po lewej stronie tzw. Wielko -Brzeskiej drogi przy dzisiejszej drodze Łomazy - Piszczac. Należy zauważyć iż, Tatarzy sprowadzeni do Studzianki za sprawą Jana III Sobieskiego w 1679 roku założyli cmentarz
w  ciągu co najmniej kilkudziesięciu lat. Upłynęło zatem sporo czasu zanim pojawili się kolejni Tatarzy w wyniku nadań królów saskich jak i późniejszych. 
Zgodnie z tradycją islamską cmentarz ten usytuowany został na uboczu w tym wypadku na pagórku porośniętym wysokimi sosnowymi drzewami na planie wieloboku. Malowniczość jego położenia urzeka latem, kiedy ciszę zagłuszają bujne krzewy.  Zimą, zaś  gdy spod śnieżnej pokrywy wybijają się na światło półkoliste kamienie z półksiężycem
i gwiazdą. Mogiły uprzednio nie były ogrodzone i miały symbolizować równość wszystkich. Wierzono, że ludzie nie powinni się odgradzać od siebie. Cmentarz w Studziance otoczony został rowem wykopanym w celu osuszania terenu. Obawiano się zapewne, aby pobliska wylewająca rzeka Zielawa nie podtopiła miejsca spoczynku zmarłych. Na mizar były trzy oddzielne wejścia. Obecnie jest jedno frontowe z otwieraną bramą. Chowano tutaj Tatarów i żołnierzy muzułmańskich. Wśród relacji uczestników jednej z wycieczek ze szkoły podstawowej w Łomazach do Studzianki w 1948 roku odnajdujemy piękny opis cmentarza tatarskiego w Studziance. Był to mocno zadrzewiony, zniszczony cmentarz. Spoglądając na mizar miało się wrażenie, że duchy zmarłych krążą nad gromadką tych ludzi i że w powietrzu unosi się tajemniczy szept, w szumie drzew wyrosłych z ich mogił opowiadając ciąg dalszy nieznanej już nikomu historii swych przeżyć i walk. Te groby strzegą silnie wielkich tajemnic nie wyjawiając ich. Tu spoczywa książę, widnieje herb rodowy, tam inni dziedzice, duchowni, pułkownicy wiele znakomitych osób. Między nimi spoczywa jeden z wielkich bohaterów płk Maciej Tupalski, który przyczynił się do rozbrojenia szwadronu dragonów smoleńskich
w Łomazach w 1863r.
Warto zauważyć, że wspomniany płk Maciej Tupalski w wyniku represji popowstaniowych został wywieziony przez Rosjan na daleką Syberię. Stamtąd wraz z Maciejem Okmińskim te zadziorne tatarskie dusze wróciły na piechotę do Studzianki gdzie po kilku tygodniach zmarli z wycieńczenia.

Przed II wojna światową  mizar w Studziance ogrodzony był dębowymi słupkami
i drutem kolczastym. Drut ten Niemcy zabrali w 1941 roku idąc na Rosję. Co ciekawe mizar nie ucierpiał w czasie II wojny światowej. Okupanci nie zaglądali zapewne na położony w oddali od drogi głównej cmentarz. Warto odnotować z tamtych czasów dwa zdarzenia. Pierwsze to ostatni pogrzeb na tym mizarze. Feliks Lubański mieszkaniec Studzianki wspomina ostatni pogrzeb z 1943 roku. Przywieziono wtedy czarnymi limuzynami ciało zmarłego. Wniesiono bramą wjazdową od strony łąki. Pochowano je w kwaterze ogrodzonej. Poszczególne rody chowane w tzw. kwaterach co widać na fotografii z lat 30-tych XX wieku. Jego relację potwierdza inny mieszkaniec ówczesnej Studzianki Henryk Kożuchowski.
Jako jeszcze dziecko, drogą od skrzyżowania na końcu wsi w kierunku mizaru w swojej pamięci zachowałem kondukt w białych szatach
, maszerujący.

Fot. 2 Cmentarz tatarski w Studziance przed II wojną światową. fotka Henryk Kożuchowski ze Zgorzelca

W czasie II wojny światowej miała miejsce potyczka w okolicach mizaru żołnierzy radzieckich z  Niemcami.  Zginęło wtedy dwóch Węgrów, którzy zostali pochowani w rogu mizaru. To przypadek ostatniego pochówku nie tatarskiego, na który natrafiłem w swoich poszukiwaniach, podczas II wojny światowej. Dopóki przy mizarze mieszkał Piotr Bajrulewicz to był on otoczony należytą opieką[2]. Przez pewien czas mizar zapomniany ulegał powolnemu niszczeniu. Dopiero pod koniec lat 70-tych XX wieku Arkadiusz Kołodziejczyk zajął się badaniem cmentarza w Studziance.
W ostatnich latach los cmentarza znalazł zainteresowanie u mieszkańców, wśród władz samorządowych i środowiska muzułmańskiego. Jak słusznie pisał pionier badań nad Tatarami prof. Arkadiusz Kołodziejczyk: Zabytek ten skazany jest na ruinę, jeśli nie roztoczy się nad nim należytej opieki. Cmentarzem w Studziance zainteresował się Wójt Gminy Łomazy i co roku nekropolia jest porządkowana i oczyszczana z krzaków i zarośli.
W ostatnim czasie w Studziance powstało Stowarzyszenie Rozwoju Miejscowości Studzianka którego młodzi członkowie aktywnie promują Studziankę, tematykę tatarską i w szczególności mizar tatarski.  W statucie stowarzyszenia § 7 w punkcie 5 zapisano dbałość
o stan cmentarza tatarskiego w Studziance.
Młodzi ludzie oprócz dbania o wizerunek nekropolii i pomagają przybywających turystom, miłośnikom przeszłości w poznawaniu tatarskich dziejów Studzianki i okolicy.

Charakteryzując obrzędy pogrzebowe Tatarów należy pamiętać, iż mają noszą jeszcze ślady dawnych wierzeń koczowniczych ludów tureckich. Tatarzy wierzyli w życie pozagrobowe. Według wierzeń chorego Tatara przed śmiercią odwiedzał imam z parafii
w Studziance odmawiając nad nim wyznanie wiary i przy łożu chorego odczytuje krótkie modlitwy – imany. Po śmierci układano zmarłego na deskach tzw. marach. Członkowie rodziny zamykali mu oczy układając zwłoki do rytualnego obmycia tzw. guśla. Zmarłego mężczyznę obmywał męski członek rodziny, a kobietę  matka lub siostra bądź córka. Zdarzały się przypadki, iż czyniła to bądź wynajęta w tym celu kobieta. Podczas modlitwy odczytywano modlitwy. Zatykano noc i uszy zmarłego zawijając ciało w białe płótno w które był złożony zmarły. Daławary tzw. teksty modlitwy składano pod płótno. Zmarłego przykrywano zielonym bądź czarnym suknem na którym wyszywano jego imię i nazwisko oraz datę śmierci.  Pogrzeb poprzedzały modły w domu zmarłego tzw. deur odmawiane przez mężczyzn podających Koran sobie nawzajem. Niekiedy wynajmowano modlących się. Podczas pogrzebu zwłoki niesiono w kondukcie żałobnym na mizar w Studziance. Na czele szedł imam a za nim wierni. W wierzeniach uważano, że kobiety nie powinni brać udziału w tej części pogrzebu. Wynikało to z przekonania, że kobieta daje życie i nie może uczestniczyć w tej ceremonii. Imam nie mógł oglądać się za siebie w trakcie prowadzenia konduktu pogrzebowego, bo mogło to spowodować kolejne zgony w społeczności. Nie można było także wyglądać przez okna i przebiegać drogi. Na mizarze imam i wierni odprawiali ceremoniał modlitewny. Wykopane miejsce było orientowane w kierunku  osi wschód – zachód. Na mizarze w Studziance widać tendencję do trzymania się tej zasady. Nagrobki ukierunkowane są w kierunku Piszczaca. Mężczyźni opuszczali na ręcznikach ciało do grobu. Oszacowywano potem ukośnie postawionymi deskami. Ciało zmarłego składano na wznak aby zmarły mógł według wierzeń wstać w dniu Sądu Ostatecznego i udać się na wschód. Zmarłych nie chowano w trumnach. Dopiero po II wojnie światowej można napotkać takie praktyki. Mogiłę okładano polnymi kamieniami aby polne ptactwo ani zwierzyna nie wygrzebywały ciał. Nie kładziono ani zniczy ani kwiatów. To zjawisko to naleciałość z czasów współczesnych, którą obserwuje się na współczesnych nagrobkach tatarskich. Mają w pamięci swoich przodków przybywający na mizar do Studzianki zarówno turyści jak i krewni pochowanych składają znicze i kwiaty. To współczesny wyraz oddania czci. Warto zaznaczyć jak to pisze Arkadiusz Kołodziejczyk, że imam kończył modły nad grobem zmarłego polewając woda miejsce spoczynku zmarłego. Uczestnicy obrzędu cofali się od imama, który zadawał zmarłemu pytania i udzielał wskazówek. Całość tak jak i obecnie kończyło się częstowaniem przez rodzinę zmarłego sadogą. Palono do 40 dni po pogrzebie świece i śpiewano tzw. jasienie.

Na mizarach najciekawsze są stare mogiły zachowujące charakterystyczne cechy pochówków muzułmańskich. Mizarów nie grodzono dla podkreślenia równości wszystkich Tatarów. Na mizarze w Studziance poszczególne rodziny chowano obok siebie w równoległe rzędy saffy - rytualne ustawienie wiernych w czasie modlitwy. Ten schemat jest już słabo widoczny. Tatarzy nie stawiali grobowców, a tworzyli jedynie proste mogiły. Charakterystyczne nagrobki wykonywano z piaskowca. Z czasem pojawiały się nowe wzorce które z  Rosji przynieśli urzędnicy, żołnierze kupcy rosyjscy[3]. Jednakże one zostały
w większości zdewastowane po I wojnie światowej. Zachowała się tylko jedna płyta
w prawym rogu mizaru w Studziance.

Biedna społeczność umieszczała zwykle polne kamienie. Zdarzały się nagrobki z piaskowca a u bogatszych ze szlachetnego kamienia. Dół, w którym składano zmarłego kopano na głębokość 1m lub 1,5 m i obkładano go deskami. Pod głowę zmarłego wkładano zwoje - daławany z modlitwami, ponieważ wierzono, że zmarły będzie zdawał relacje z życia przed aniołami świętymi Munkirem i Nekirem przybywającymi po pogrzebie. Mogiłę usypywano z ziemi w niewielki kopczyk, boki natomiast obkładano kamieniami, aby ptactwo czy zwierzęta nie rozgrzebywały mogił.

Zwiedzając mizar w Studziance dostrzegamy duże i małe kamienie. Od strony głowy stawiano większy kamień, a u nóg mniejszy. Głowę zmarłego umieszczono w kierunku Mekki. W górnej części nagrobka znajdował się półksiężyc - oznaka przynależności wyznaniowej grobu wraz gwiazdą, oraz wersety z Koranu po arabsku. Symbol ten pojawił się na pamiątkę objawienia, jakiego doznał prorok Mahomet. Ponieważ zdarzenie owo miało miejsce nocą w obecności jedynych świadków - księżyca i gwiazd na niebie.

W przypadku kilku nagrobków na mizarze w Studziance występuje rozeta - symbol gwiazdy lub słońca - motyw właściwy dla epigrafiki nawołżańskiej. Litery zostały wnikliwie i skrupulatnie wyryte. Wśród inskrypcji pojawiają się kapitałki. Kursywa jest zdecydowanie rzadziej. Można odnaleźć sporadycznie cyrylice na nagrobkach. Odnotowujemy osiem nagrobków z XVIII wieku, które są jedyne w swoim rodzaju na tle innych cmentarzy muzułmańskich. Napisy w języku rosyjskim są głównie wśród pochowanych Tatarów, którzy służyli w wojsku rosyjskim. Tatarzy z parafii muzułmańskiej  w Studziance nie przestrzegali nakazu rusyfikacji i rycia napisów w języku rosyjskim. Zdarzają się przypadki wykonania w języku rosyjskim, co było wynikiem rusyfikacji popowstaniowej w II poł. XIX wieku. Daty wypisane na nagrobkach często podawano wg kalendarza muzułmańskiego. Obecnie przybywający zarówno mieszkańcy Studzianki jak i turyści na mizar składają kwiaty i znicze.

Na nagrobkach na mizarze w Studziance można napotkać motywy architektoniczne minaretów i style wzorowane na dywanach tzw. muhirach. Kilka nagrobków zawiera wyrażenie marhum (tłum. obdarzony miłosierdziem)- Ś.P. Na nagrobkach język arabski pojawia się jedynie w stałej formule Szahady - wyznania wiary – nie ma boga prócz Allaha a Muhamed jest Jego Wysłannikiem[4]. Napisy ryto na wygładzonej powierzchni kamienia.

Większość napisów na nagrobkach występuje w języku polskim. Dużo dat wypisanych na kamiennych płytach nie zgadza się w porównaniu z zapisami w Księgach Metrykalnych Parafii Muzułmańskiej[5]. Domniemywać należy, że podane daty dzienne są czasem pochówku. Na podstawie nagrobków zachowanych, na mizarze w Studziance i tylko dzięki tym grobom znamy nazwiska Tatarów zamieszkujących parafię muzułmańską w Studziance, oraz krewnych ich rodzin. Warto wskazać iż do znamienitych rodów zamieszkujących parafię Studziankę należeli: Azulewicze, Bajrulewicze, Baronowscy, Bielakowi, Buczaccy, Czymbajewicze, Iljaszewicze. Bielakowie, Józefowie, Koryccy, Kryczyńscy, Lisowscy, Montuszowie, Okmińscy, Romanowscy, Rudniccy, Szabłonowscy, Ułanowie.

 

Fot 10. Nagrobek Jana Okmińskiego

Spoglądając na jeden z nagrobków, na którym widnieje półksiężyc z gwiazdą a niżej tłum. z arab. Nie ma bóstwa, jak tylko Bóg Muhammad jest prorokiem Boga dalej czytamy: JAN OKMIŃSKI MAIOR WOJSK CE [CESARSTWA] R[ROSYJSKIEGO] KAWALER OR. S [ŚWIĘTEGO] WŁA/DZIM S [ŚWIĘTEGO] STANISŁAWA I INNYCH OBYWATELI DZIEDZIC MAŁASZEWICZ W ZMARŁ 13 PAŹDZ[PAŹDZIERNIKA] 1873 R [ROKU].

Kolejny kamień, na którym widnieje napis: HELENA CZYMBAJEWI [CZYMABAJEWICZOWA] OKMIŃSKA ELIASZA ŻONA ZESZŁA D. 24 GR. 1853. Następny: napis po arabsku a po niżej FELICYA Z AZULEWICZÓW LISOWSKA MATKA ALBERTA JÓZEFA MACIEJA I ELŻBIETY. DZIEDZICZKA ORTELA ŻYŁA LAT 67 ZM[ZMARŁA] 1 KW[ KWIETNIA]1884. Przykłady można mnożyć. Uważam, że łącznie na mizarze
w Studziance znajduje się około 170 nagrobków. Samych mogił jest znacznie więcej. Niestety nie sposób jest odtworzyć pierwotny układ pochówków oraz rozmieszczenia wszystkich mogił Tatarów chowanych na mizarze w czasie funkcjonowania tego cmentarza. Na podstawie dokumentacji sporządzonej przy inwentaryzowaniu zabytku pod koniec lat 70-tych XX wieku obliczono obecność 460 mogił.

Łukasz Węda (Studzianka)

 

 


[1] Informację uzyskane z przeprowadzonego wywiadu z Henrykiem Kożuchowskim, pochodzącym ze Studzianki, dnia  04.10.2007 roku. Zapisy w zbiorach autora.

[2] Urodził się on 28 listopada 1933 w Studziance z ojca Romualda i Sabiny Pirogowicz. Mieszkał
w Studziance do 1969 roku kiedy to przeniósł się do Białej Podlaskiej. Był m.in. dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 6.

[3] Obrzędy pogrzebowe i kult zmarłych Tatarów  litewsko-polskich na południowym Podlasiu (1679-1915), [w:] Kultura ludowa Mazowsza i Podlasia. Studia i materiały, t. II pod red. A. Kołodziejczyka
i A. Stawarza, Warszawa 1997  s. 64.

[4] Kalendarz muzułmański 2003/1424 pod red. T. Miśkiewicza i J. Konopackiego, Białystok 2002,  s.61.

[5] W Archiwum Państwowym w Lublinie zachowały się Księgi Małżeństw, Urodzin i Zgonów Gminy Muzułmańskiej w Studziance z lat 1798-1810 o których pisał  prof. Arkadiusza Kołodziejczyk. Zob. A. Kołodziejczyk, Przyczynek do historii Tatarów bialskich. Księga urodzin Małżeństw, Urodzin
i Zgonów gminy mahometańskiej w Studziance ze zbiorów AP w Lublinie
, [w:] Archeion 1986,
t. LXXX, s. 221-230. Z kolei ostatnie zachowane księgi metrykalne z lat 1907-1911 zob. Ł. Węda, Rękopisy imama Macieja Bajrulewicza jako źródło do badań nad Tatarami regionu bialskopodlaskiego [w:] Liteuvous totoriai nr 7-8, Wilno 2007 s. 15-17. Pozostałe Księgi Parafii Muzułmańskiej w Studziance z lat wcześniejszych tj. 1811-1870 i 1895 oczekują na opracowanie
i opublikowanie.

 
Start > artykuły i listy zebrane > mizar tatarski w Studziance