ulice Mekki i Medyny w Warszawie

ulice Mekki i Medyny w Warszawie

W 1936 r. zmarł król Egiptu Faud. Gdyby żył kilka miesięcy dłużej, być może w Warszawie stanąłby meczet 

Nie ma już ulic Mekki i Medyny. Na dobrą sprawę nie było ich nigdy, choć widnieją na planach Warszawy z końca lat 30. Gdyby jednak powstały, zasługiwałyby raczej na miano zaułków niż ulic. Miały być króciutkie. Wytyczono je na skwerze między ulicami Reja, Dantyszka, Krzyckiego i aleją Wielkopolską. Ul. Medyny miała ciąć skwerek na połówki, Mekki - otaczać meczet. 
Inicjatorami budowy meczetu byli wpływowi Tatarzy polscy. Projekt miał być wybrany w konkursie architektonicznym. W jego programie zaznaczono, że budowla musi mieć charakter sztuki muzułmańskiej. Za pożądane uznano też nakrycie gmachu kopułą. Sala meczetu miała pomieścić 300 mężczyzn, zaś osobna galeria 100 kobiet. Mihrabem, czyli wnękę w sali modlitwy wskazującą kierunek Mekki, zaplanowano w południowej ścianie budynku. 
Na konkurs nadesłano 66 prac. Wzięło w nim udział wielu znanych architektów. Wygrali Stanisław Kolendo i Tadeusz Miazek. W ich projekcie formy nowoczesne łączyły się z tradycyjnie opracowaną bryłą. Ponad narastającą centralnie budowlą górować miała kopuła. W narożnikach architekci przewidywali cztery minarety - wysokie na 20 metrów. Sale miały otaczać krużganki.


Architektonicznie najciekawszy był jednak projekt Macieja Nowickiego i jego późniejszej żony Stanisławy Sandeckiej. Kopuła miała tu wyrastać ponad dach złożony z kilkudziesięciu cienkich, żelbetowych łupin. Konstrukcja zaś - wspierać się na wysmukłych i cienkich jak "igły" żelbetowych słupach. Gdyby projekt Nowickiego i Sandeckiej został zrealizowany, w Warszawie powstałby zapewne jeden z najnowocześniejszych obiektów sakralnych. Wiele zaproponowanych wówczas przez nich rozwiązań realizowano u nas jako nowatorskie dopiero na przełomie lat 50 i 60.


Silniejszym od Warszawy ośrodkiem życia kulturalnego Tatarów polskich było w tym czasie Wilno, gdzie działało m.in. Tatarskie Muzeum Narodowe i Archiwum Tatarskie. Warto też wspomnieć, że w latach międzywojennych Tatarzy polscy tworzyli oryginalną literaturę narodową, zapisywaną w języku polskim, ale za pomocą alfabetu arabskiego. 

Członkami komitetu budowy warszawskiego meczetu byli pułkownik kawalerii Dawid Turchan, szef biura PKO Mirza Baranowski, prezes warszawskiego oddziału Związku Kulturalno-Oświatowego Tatarów Polskich Hamid Churamowicz. Stanęła przed nimi przeszkoda trudna do pokonania: koszty budowy meczetu okazały się zbyt duże jak na możliwości niewielkiej społeczności tatarskiej. 

W 1936 r. mufti dr Jakub Szymkiewicz, naukowiec i orientalista, zarazem najwyższy duchowny mahometański w Polsce, próbował zdobyć fundusze na budowę w dalekim Egipcie. Ale król Fuad zmarł w 1936 r., nim mufti otrzymał u niego audiencję. Na niewiele zdała się też podróż Szymkiewicza do Indii. Tam przekonał się, że świat islamski wolał zbierać pieniądze raczej na Palestynę. 

Zapewne gdyby nie wybuch wojny, meczet prędzej czy później by stanął. Miał wznosić się na skraju reprezentacyjnej dzielnicy im. marszałka Józefa Piłsudskiego. Z jej centralnej alei (dziś znajduje się tam Pole Mokotowskie) widoczne byłyby jedynie szpice minaretów. Na przeznaczonym do realizacji projekcie architektonicznym wyglądał imponująco. W rzeczywistości gmach nie miał być zbyt wielki. W porównaniu z niedaleką świątynią Opatrzności byłaby to budowla kieszonkowa. 

Otaczające meczet minarety, choć na projektach zdają się sięgać nieba, naprawdę nie przekraczałyby 20 metrów. W rezultacie budowla byłaby niemal zupełnie schowana na skwerze. Górowałaby wprawdzie nad niskimi domami mieszkalnymi i willami przy ul. Dantyszka oraz Krzyckiego, znikałaby jednak niemal zupełnie za monumentalnym gmachem Administracji Lasów Państwowych stojącym do dziś między Wawelską a Reja. Ten ostatni budynek, zaprojektowany przez Jana Zabłockiego, powstał mniej więcej w tym czasie, gdy rozpisano konkurs na projekt meczetu. Był też jedną z pierwszych budowli przyszłej dzielnicy marszałka. 

Jerzy S. Majewski
01-01-2003
 
Start > artykuły i listy zebrane > ulice Mekki i Medyny w Warszawie